Reklama

Gospodarka

Prosto od rolnika

Na produktach rolnych najwięcej zarabiają pośrednicy, a nie rolnicy. Powinno się to zmienić dzięki ułatwieniom prawnym oraz takim projektom społecznym jak: „Kupuj od rolnika”.

Niedziela Ogólnopolska 7/2020, str. 28

[ TEMATY ]

rolnicy

produkty

"Kupuj od rolnika"

gospodarstwo rolne

Artur Stelmasiak/Niedziela

Specjaliści z Ośrodka Analiz Cegielskiego podsumowali projekt: „Kupuj od rolnika”

Specjaliści z Ośrodka Analiz Cegielskiego podsumowali projekt: „Kupuj od rolnika”

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Polsce dominują niewielkie gospodarstwa rolne, a ich produkcja najczęściej jest dystrybuowana przez pośredników. To z myślą o nich na początku 2019 r. zmieniono prawo, by zwykli rolnicy mogli bezpośrednio sprzedawać swoje płody rolne i przetworzone produkty. – Niestety, ciągłym problemem jest budowanie świadomości w społecznościach wiejskich. Dlatego też przeprowadziliśmy cykl szkoleń w środowiskach wiejskich, z których skorzystało 750 osób – mówi  Niedzieli Paweł Pawłowski, wiceprezes Ośrodka Analiz Cegielskiego. Podczas konferencji prasowej w Warszawie specjaliści z OAC podsumowali projekt „Kupuj od rolnika” oraz zaprezentowali raport nt. prawnych i gospodarczych uwarunkowań rolniczego handlu detalicznego.

Ominąć pośredników

Reklama

Obowiązująca od kilku lat ustawa o rolniczym handlu detalicznym doczekała się nowelizacji, która od początku 2019 r. wprowadziła zmiany wychodzące naprzeciw oczekiwaniom rolników, ale także konsumentów. Z jednej strony – zmiany ułatwiły sprzedaż własnych produktów przez producentów, z drugiej zaś – zapewniły konsumentom możliwość zakupu żywności ze sprawdzonych źródeł. – Nasz raport wskazuje, że polscy rolnicy mają uprzywilejowaną pozycję na tle innych krajów europejskich. Mogą sprzedawać swoje produkty do kwoty 40 tys. zł zupełnie bez podatku, a po przekroczeniu tej sumy płacą zaledwie 2 proc. ryczałtu. Nowe prawo bardzo mocno zmieniło sytuację na rynku, ale wciąż trzeba uświadamiać rolników, że mają takie preferencyjne możliwości – tłumaczy Pawłowski.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Rolnicy mogą przełamać monopol pośredników, którzy narzucali im niezbyt korzystne warunki cenowe, często zarabiając ok. 75 proc. wartości produktu. Teraz mają okazję dotrzeć ze swoimi produktami bezpośrednio do konsumentów. – Nowe regulacje prawne sprawiły, że rolnicy mogą osobiście docierać do odbiorców indywidualnych, ale także dostarczać swoje produkty np. do restauracji i stołówek – mówi Piotr Palutkiewicz, ekspert Ośrodka Analiz Cegielskiego. – Obowiązujące przepisy umożliwiają sprzedaż zdrowych i świeżych płodów rolnych, a także produktów przetworzonych, jak olej, nabiał, pieczywo, soki owocowe, dżemy, pierogi czy mięso – dodaje Palutkiewicz.

Moda na zdrową żywność

Średnia wielkość gospodarstwa rolnego w Polsce wynosi ok. 11 ha, przy czym występuje duże zróżnicowanie w zależności od regionu. W Polsce południowej i wschodniej dominują gospodarstwa o areale jedynie 4-5 ha. Taka struktura powoduje, że w naszym kraju jest aż milion małych gospodarstw rolnych. – Rolniczy handel detaliczny został opracowany właśnie z myślą o małych gospodarstwach, które borykają się z problemami ekonomicznymi, a czasem są także zadłużone. Ustawodawca wyszedł naprzeciw mieszkańcom wsi – uważa dr Filip Ludwin, prawnik Ośrodka Cegielskiego.

Handel detaliczny jest również szansą dla konsumentów, którzy są zmęczeni produktami masowymi często o niskiej jakości, poszukują alternatywy, która będzie lepiej odpowiadała ich indywidualnym potrzebom. Dzięki zmianom prawa konsumenci mogą zaopatrywać się w takie produkty prosto od rolnika. – Jest widoczna moda na zdrową żywność z małych gospodarstw. To jest dla rolników wielka szansa, ale muszą wiedzieć, jak z niej skorzystać – podkreśla Paweł Pawłowski. – Ten handel może się okazać ważnym czynnikiem budowania kapitału społecznego. Ludzie chcą kupować od kogoś, kogo znają i komu ufają, bo wiedzą, w jakich warunkach została wyprodukowana żywność. Z jednej strony mogą wesprzeć lokalny rynek, a z drugiej mieć pewność, że kupili zdrową żywność dla siebie i swoich rodzin – dodaje Palutkiewicz.

2020-02-11 08:56

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Stawiamy na to, co polskie

Kupując w sklepie wędliny czy karkówkę na grilla, rzadko zastanawiamy się nad tym, jaki skomplikowany model biznesowy musi stać za tym, by takich produktów nie zabrakło na sklepowych półkach. Ktoś musi przecież zasiać i zebrać zboże, przerobić je na paszę, ktoś musi rozmnażać prosiaki i później się o nie troszczyć, by urosły.

Agri Plus jest jedną z największych firm prowadzących chów kontraktowy, która stawia na polskie prosiaki, polskie zboża, a przede wszystkim na polskich rolników. Tak skonstruowany model biznesowy zapewnia rolnikom stabilność finansową, firmie – dochody, a także miejsca pracy i bezpieczeństwo żywnościowe w Polsce.
CZYTAJ DALEJ

Ostatni romantyk nie zmieścił się w kadrze. O kinowej „Lalce” Macieja Kawalskiego

2026-10-06 12:30

[ TEMATY ]

film

felieton

Kino Świat

Kinowa „Lalka” Macieja Kawalskiego ma rozmach, piękne kostiumy i znakomitych aktorów. Zabrakło w niej jednak sceny, w której Prus zawarł być może swoje najważniejsze przesłanie: śmierci Ignacego Rzeckiego – ostatniego romantyka – i trzech łacińskich słów odnalezionych w jego kieszeni.

Podziel się cytatem W końcowym, powieściowym wątku „Lalki” Prusa doktor Szuman wypowiada do Ignacego Rzeckiego, wciąż czekającego na powrót Napoleona i Wokulskiego, znamienne słowa: „Romantycy muszą wyginąć, to darmo: dzisiejszy świat nie dla nich….Powszechna jawność sprawia to, że już nie wierzymy ani w anielskość kobiet, ani w możliwość ideałów. Kto tego nie rozumie, musi zginąć albo dobrowolnie sam ustąpić…”. Rzecki zostaje potem sam. Wkrótce umiera. W jego pokoju - z okrągłym stołem z czarnym kałamarzem, ćwierćwiekową pajęczyną i ćwierćwiekową firanką - gromadzą się dawni znajomi. Na koniec zostają tylko Szuman i Ochocki. „Przypatrz mu się pan - mówi doktor Szuman - ostatni to romantyk! Jak oni się wynoszą… Jak oni się wynoszą….”. Ochocki pochyla się, by ująć „zimną już rękę Rzeckiego”, gdy nagle w bocznej kieszeni zmarłego dostrzega list Węgiełka z nakreśloną strofą Horacego: Non omnis moriar (Nie wszystek umrę).
CZYTAJ DALEJ

Abp Tadeusz Wojda nt. "Amoris laetitia": nie można zrezygnować z człowieka, którego historia życia jest skomplikowana

2026-10-07 07:18

[ TEMATY ]

„Amoris laetitia”

BP KEP

Abp Tadeusz Wojda SAC w rozmowie z rzecznikiem KEP ks. Leszkiem Gęsiakiem SJ

Abp Tadeusz Wojda SAC w rozmowie z rzecznikiem KEP ks. Leszkiem Gęsiakiem SJ

Rodzina potrzebuje Kościoła, ale również Kościół potrzebuje rodzin – ich wiary, świadectwa, doświadczenia miłości, wierności, przebaczenia i odpowiedzialności – mówi przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusz Wojda SAC w rozmowie z rzecznikiem KEP ks. Leszkiem Gęsiakiem SJ w związku z 10. rocznicą ogłoszenia posynodalnej adhortacji apostolskiej Amoris laetitia. Z tej okazji rozpoczyna się dzisiaj w Watykanie spotkanie przewodniczących konferencji episkopatów z papieżem Leonem XIV, które potrwa do 14 października.

Ks. Leszek Gęsiak SJ: Ekscelencjo, został Ksiądz Arcybiskup zaproszony do Rzymu na spotkanie przewodniczących konferencji episkopatów z papieżem Leonem XIV, w związku z 10. rocznicą ogłoszenia posynodalnej adhortacji apostolskiej Amoris laetitia. Zapowiadając to spotkanie, Papież mówił o potrzebie „wzajemnego słuchania” i „synodalnego rozeznania kroków, jakie należy uczynić, aby głosić dzisiaj Ewangelię rodzinom”. Czy stanowisko, które Ksiądz Arcybiskup zawiezie do Rzymu, zostało wypracowane w taki właśnie sposób?
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję