8 marca obchodzony jest Dzień Kobiet, który powinien być dniem szczególnej modlitwy za nasze matki i siostry, żony i niewiasty samotne oraz zakonnice. Za pierwowzór Dnia Kobiet można przyjąć obchodzone w starożytnym Rzymie „Matronalia”. Było to święto przypadające na pierwszy tydzień marca, związane z początkiem nowego roku, które miało zwrócić uwagę na macierzyństwo i płodność niewiast
Pierwsze obchody Dnia Kobiet odbyły się 28 lutego 1909 r. w Stanach Zjednoczonych. W 1910 r. Międzynarodówka Socjalistyczna w Kopenhadze ustanowiła Dzień Kobiet, który miał służyć krzewieniu idei praw kobiet oraz ich powszechnych praw wyborczych. W Rumunii dzień ten jest równoważny z Dniem Matki. W Armenii natomiast 7 kwietnia wprowadzono święto Piękna macierzyństwa. W Polsce Dzień Kobiet był szczególnie popularny w okresie PRL-u, zaś dziś próbują nim zawładnąć feministki, by wypaczyć zupełnie jego sens i odebrać właściwą niewieście rolę matki.
Każda kobieta ze swej natury jest ukierunkowana na macierzyństwo, zarówno fizyczne, jak i duchowe. Ideałem dla kobiet jest Maryja. Ona uczy, jak wykorzystać wrodzone predyspozycje, swoją dojrzałą uczuciowość, by stawać się matką.
Gdy rozważamy scenę zwiastowania Maryi, zauważamy zarówno Jej bezgraniczne posłuszeństwo woli Bożej, jak i wielką duchową samodzielność. Maryja sama przyjmuje zwiastowanie posłańca, sama podejmuje współpracę z Bogiem. Ewangelia nie zaświadcza o szukaniu przez Maryję oparcia w ludziach, choć Pismo i Tradycja nakazywały zasięganie porady ojca, męża lub prawnego opiekuna. Posłuszeństwo Bogu wymaga od Maryi absolutnego oddania, co jest wielką autonomią Maryi. Ona sama podejmuje nieodwołalną decyzję o małżeństwie i życiu rodzinnym oraz o Bożym macierzyństwie. Maryja poczęła z Ducha Świętego, ponieważ uwierzyła.
Józef staje przed faktem. Przyjmuje wyznaczoną mu rolę męża, który podporządkuje się woli Bożej, zgadza się z powołaniem Żony oraz rolą ojca Dziecka, którego biologicznym ojcem nie jest. W życiu Świętej Rodziny duchowe przywództwo i dominująca rola przypadły młodej dziewczynie – Maryi. Józef, wbrew panującym zwyczajom, nie staje się pośrednikiem między kobietą a Bogiem, ale jego rola jest całkowicie zgodna z drogą, którą jest prowadzona Maryja. Małżeństwo Józefa z Maryją określa jego rolę oraz powołanie. Ona jest Przewodniczką jego drogi życia. Także Jezus określany jest w Ewangelii jako „syn Maryi”, co wskazuje na Jej wyjątkowe znaczenie. Maryja jest Przewodniczką Jezusa i Józefa.
Kobieta równa mężczyźnie
Dzień Kobiet, chociaż dziś kojarzy się ze swoistym propagandowym hasłem ruchów feministycznych, to jednak jest okazją do refleksji nad postacią kobiety w świetle nauki i postaw Jezusa. W Księdze Rodzaju mężczyzna i niewiasta są sobie równi ze względu na podobieństwo do Boga (por. Rdz 1, 27) oraz na tożsamość natury (por. Rdz 2, 22-23), jednak praktyka odbiegała bardzo od ideału. Kobieta była traktowana jako całkowicie zależna od mężczyzny, prawie jak niewolnica. Jezus przywraca odwieczny plan Boga i docenia wielką rolę kobiety w społeczności.
Reklama
Jezus okazywał pełną szacunku i miłości postawę wobec kobiet, dowartościowywał je oraz historie ich życia. On narodził się z Dziewicy Maryi, dzięki wstawiennictwu Niewiasty dokonał pierwszego cudu w Kanie Galilejskiej. On złamał nakazy rytualne, uzdrawiając kobiety. Nie potępił kobiety cudzołożnej, ale ją obronił przed mężczyznami (por. J 8, 1-11). Bronił kobiety, która namaściła Go olejkiem (por. Mk 14, 3-9), nie pogardził Syrofenicjanką i rozmawiał z nią (por. Mk 7, 25-30) oraz z Samarytanką (por. J 4, 1-26). Często gościł u Marii i Marty w Betanii (por. Łk 10, 38-42), gdzie doceniał nie tylko pracę kobiety w kuchni, ale również jej szukanie prawdy i słuchanie słowa Bożego. Kobiety są w gronie uczniów Jezusa, są na drodze krzyżowej oraz na Kalwarii. Niewiasty są też pierwszymi świadkami Zmartwychwstania (por. Łk 24, 1-11), Maria Magdalena zaś stała się posłanniczką Zmartwychwstania Jezusa (por. J 20, 11-18).
Jezus docenia kobiety na oczach mężczyzn, którzy wielokrotnie się buntują i są tym zgorszeni, bo myślą tylko o sobie. Przypomina On, że według Bożego planu kobieta i mężczyzna są jednym ciałem, są jednakowo godni szacunku.
Czyste serce niewiasty i mężczyzny
Czystość jako wartość moralna oraz stan integralności fizycznej człowieka nie jest dziś wartością lubianą, ale słowem, którego się wręcz unika. Płynie to z propagandy używania człowieka, zarówno kobiety, jak i mężczyzny, jako przedmiotu niekontrolowanych zachowań seksualnych. Do prawdziwej miłości zdolny jest tylko czysty człowiek, ponieważ czystość uwalnia wzajemne odniesienia kobiety i mężczyzny – również współżycie małżeńskie – od nastawienia na użycie osoby, które przeczy miłości. Tylko czyste serce może służyć drugiemu człowiekowi, zbrukane będzie go tylko używać!
Reklama
Kard. Stefan Wyszyński pisał z Jasnej Góry 27 lipca 1958 r. do polskich niewiast: „Czystość jest twoim skarbem. (...) Jeśli wejdziesz w życie narzeczeńskie czysta, twoje małżeństwo będzie czyste. Próg twego domu będzie święty, dzieci twoje będą się rodzić z czystej matki. Jeśli wejdziesz zbrukana, wszystko będzie zbrukane. Dobrze wiesz, jak bardzo potrzebne jest rodzinie twoje miłujące serce. Ale tylko czyste serce jest zdolne do prawdziwej miłości. I dobrze wiesz również, że aby zachować i ustrzec czystość, trzeba ją cenić jak skarb i czuwać, by go nie stracić przez nieostrożność czy lekkomyślność”.
Kierując osobne słowo do mężczyzn, nauczał: „Znakomita większość Was powołana będzie do obowiązków życia rodzinnego, aby napełnić ziemię i czynić ją sobie poddaną. Każdy z Was myśli o przyszłej swej żonie, pomocnicy i towarzyszce życia, jak najbardziej idealnie, szlachetnie” (Warszawa, 7 maja 1958 r.).
Nie omieszkał przy tym wskazywać, że w demokracji nie ma miejsca na tzw. prawo silnej ręki, lecz na prawa ludzkie, co oznacza, że bycie mężem niesie w sobie obowiązek obrony czci kobiety. Zdaniem Prymasa, nieskrywanie swego szacunku dla kobiety oznacza patrzenie w przyszłość, która na wielu płaszczyznach stwarza realne zagrożenie dla mającej się zdrowo rozwijać rodziny. To właśnie mężowie i ojcowie są powołani do tego, aby życie budziło się w świecie. Wzorem św. Józefa powinni oni swoje życie wiązać z Bogiem, Jemu zawierzać pomyślność założonej przez siebie wspólnoty. Prymas nauczał, że Bóg powierzył im troskę o kobietę oraz dzieci, żeby byli żywym wzorem czystości, dobroci, mądrości i miłości ojcowskiej. Dlatego mężczyznom potrzebna jest cnota czystości, żeby godnie wypełniać to święte zadanie.
Módlmy się za wszystkie niewiasty i życzmy im, aby świętowanie Dnia Kobiet nie było oderwane od świętej i niezbywalnej misji matki i strażniczki życia, którą zlecił im Bóg, powierzając im kobiecość. Oby także mężczyźni potrafili uszanować świętość kobiety, która powinna być również uważną strażniczką własnej oraz mężczyzny świętości.
Legendarna papieżyca Joanna chciała rządzić Kościołem. Po trzynastu wiekach siostra pochodząca z Malty Carmen Sammut zadawala się kierowaniem 670.320 zakonnicami z pięciu kontynentów, to jest (grupą) dwanaście razy większą niż grupa konsekrowanych mężczyzn nie będących księżmi i prawie dwukrotnie większą niż 466.215 biskupów, księży i diakonów. Jest przewodniczącą UISG (Międzynarodowej Unii Przełożonych Generalnych), pierwszą, która otrzymała już drugi raz ten mandat.
Uprzejmy protest
Z okien swego rzymskiego biura mieszczącego się naprzeciw Zamku Świętego Anioła Kopuła Św. Piotra wydaje się bardzo bliska. Ale to nie jest tak. Siostra Sammut w czasie ostatniego spotkania z Jorge Mario Bergoglio była zmuszona do wyrażenia uprzejmego protestu. „Papa Francesco, wysłałam do Ciebie cztery listy”, powiedziała mu z drżącą trochę prawą ręką. „Nigdy ich nie otrzymałem” – zdziwił się dostojny rozmówca. „Tak podejrzewałam” – odpowiedziała wręczając mu fotokopie listów, które zniknęły. Papież zamyślony przeczytał je, potem złożył i wsunął do kieszeni przyklepując dwukrotnie jakby chciał powiedzieć „teraz są bezpieczne”. Nazajutrz posłaniec z Watykanu przyniósł do siedziby UISG bilet z odpowiedzią Papieża napisana odręcznie. Tego gestu nie wyjaśnia wyłącznie szczególne upodobanie Franciszka do tych ostatnich. To prawda, że matka Carmen jest przełożoną generalną 600 sióstr misjonarek zgromadzenia Naszej Pani z Afryki (tylko trzy Włoszki) – to stanowi prawie nic w wielkiej galaktyce katolickiej. Ale reprezentuje 1.970 przełożonych generalnych zgromadzeń żeńskich.
Czy liczba sióstr zmniejsza się czy rośnie?
„Jest nas o 51.615 mniej w porównaniu ze stanem sprzed pięciu lat. Liczby zmniejszają się w Europie i w Stanach Zjednoczonych. Rosną w Wietnamie i na Filipinach. W Afryce liczba sióstr zwiększyła się o 7, 8 procent”.
Jak wyjaśnić ten kryzys?
„Kościołowi nie udaje się wyjaśnienie (tajemnicy) Boga w postmodernistycznym świecie. A przecież młodzi są tacy sami jak zawsze: wspaniałomyślni. W Holandii młodzi ateiści pomagają naszym starszym siostrom”.
To nie do was powinno należeć wyjaśnianie tajemnicy Boga?
„Księża mają homilie. A my? W jaki sposób możemy pokazywać dobro?”
Zobaczy siostra, że Franciszek pozwoli wam głosić homilie w czasie mszy.
„Jestem już do tego przygotowana. Studiowałam homiletykę u jezuitów w Galles”.
Te z Trzeciego Świata są „boccazioni”[1] powiedział mi pewien wysoko postawiony prałat.
„Odnosi się to też do księży. Dzieci ubogich były wysyłane do seminariów, aby mogły jeść i uczyć się. Aż do wieku dziewiętnastego dla sióstr życia czynnego zakon reprezentował wyższy status społeczny i możliwość kariery”.
Proszę mi opowiedzieć o swym powołaniu.
„Pierwsze to powołanie dla Afryki, kontynentu otoczonego tym samym morzem co Malta. Gdy miałam 12 lat przyszły do mojej klasy siostry i pozostawiły mi mapę geograficzną czarnego Kontynentu. Gdy miałam 19 lat postanowiłam poświęcić mu życie”.
W praktyce, co robi przełożona przełożonych generalnych?
„Zamieszanie” (Śmieje się). Postaram się powiedzieć co robimy dobrego”
Słuchamy
„Na przykład w Agrigento, Caltanissetta i w Ramacca około dwunastu sióstr opiekuje się uchodźcami, którzy przypłynęli na Sycylię. Talitha kum to sieć, która pracuje na rzecz walki z handlem ludźmi, współpracuje z policją, daje opiekę i formację niewolnikom tego procederu, których udało się uwolnić. Wiele zakonnic afrykańskich, psychologów, obejmuje opieką dzieci ulicy, ofiary seksualnych nadużyć”.
Siostra ubolewa , że zakonnice również są traktowane niemal jak niewolnice w Kościele.
„W Watykanie nie konsultują nas nigdy. Pierwszy, który zaczął to robić, to był Franciszek. Poszłyśmy do niego w grupie liczącej ponad tysiąc. Nie było ani jednego kardynała. Poproszono nas, abyśmy przedstawiły wcześniej pytania, które pragnęłybyśmy zadać Ojcu Świętemu. Jedna z sióstr nie miała odwagi przeczytać do końca pytania o zakonnice, które są prawie pomocami domowymi dla księży, bez otrzymania żadnej zapłaty. Papież wybawił ją z zakłopotania: ”Chociaż pytanie nie było kompletne ja i tak na nie odpowiem. Ja, wy, wszyscy jesteśmy w służbie ubogich. Ale służba nie jest niewolnictwem”. Po tym wydarzeniu powstała komisja złożona z sześciu mężczyzn i sześciu kobiet, która pracuje nad sprawą diakonatu dla kobiet”.
Wynika z tego, że zanurzyłyście się w studiowaniu prawa kanonicznego.
„To nie może być prywatną działką księży, którzy myślą, że oni są Kościołem. Jest to sprawa władzy i pieniędzy. Niektórzy biskupi chcieliby zająć nasze domy utrzymując, że są one częścią patrymonium kościelnego. UISG postanowiła zwołać światowe zebranie sióstr z wykształceniem z prawa kanonicznego, aby stworzyć sieć skutecznej obrony”.
W zamian za to siostra została powołana na Synod na temat rodziny.
„W ostatniej ławce, tak. Poszłyśmy do kardynała Lorenzo Baldisseri, sekretarza generalnego Synodu Biskupów w osiem osób. Przyjął tylko trzy”.
Czy Papież powinien znieść celibat?
„Dla zakonników nie: ich oddanie powinno być całkowite. Ale celibat Kościoła katolickiego jest tylko prawem obowiązującym w Kościele łacińskim. W rzeczywistości, od Rumunii po Egipt, Kościół katolicki rytu wschodniego wyświęca na księży także mężczyzn żonatych”.
Nie chciałaby siostra móc odprawiać mszę świętą, spowiadać.
„Nie mam takich pragnień. Ale szanuję kobiety, które je czują”.
W czasie swej niedawnej podróży do Paru, papież Franciszek powiedział do sióstr klauzurowych w Limie: „Czy wiecie czym jest zakonnica plotkarka? Jest terrorystką. Gorszą niż ci z Ayacucho sprzed lat”. Czy siostra zna liczne terrorystki?
„Niezbyt dużo. Trochę. Ale w moim zgromadzeniu zaproponowałam refleksję na taki temat: o czym sobie opowiadacie na WhatsApp?”.
W jaki sposób może plotkować siostra klauzurowa, jeśli nie rozmawia z nikim?
(Śmieje się) „Ile ma czasu?”
Ile zechce.
„Poszłam na ośmiodniowe rekolekcje do klasztoru klauzurowego. Mniszki przychodziły do mnie, jak na procesji: ci ci ci ci…. Potem: mea culpa, wszystkie skruszone.
Franciszek 2 lutego ofiarował każdej zakonnicy pracującej w Watykanie prymulkę. Podobało się to siostrze?
„Nie pracuję w Watykanie”.
Ale otrzymuje siostra pensję?
„Od kogo?”
Jeśli czegoś siostra potrzebuje, jak sobie radzi?
„Mamy nasz budżet. I listę potrzeb. O tych, które są ponad, dyskutujemy. Czasem jest na odwrót: to ja muszę zachęcić jakąś siostrę, aby kupiła sobie przynajmniej książkę”.
Proszę mi powiedzieć o potrzebie, która byłaby nadmierna.
„Podróż. Pragnęłam zabrać moją matkę Marię mającą 92 lata do Lourdes”.
Zapłaciło za to zgromadzenie?
„Nie, moja mama”.
Siostra żyła długo w Malawi, Algerii, Maurytanii i Tunezji. Co siostra myśli o muzułmanach?
„Szanowali mnie. Razem z drugą siostrą uczyłam długo w szkole w Bechar, 1.100 km od Algerii. Mówili nam: „Jesteście uczennicami Jezusa? A więc pomóżcie nam”. I powierzali nam najtrudniejsze dzieci. W zimie jest tam bardzo zimno. Pewna młoda robotnica, widząc, że nie mam rękawiczek, zdjęła jedną ze swoich i dała mi”.
Brat Karol de Foucauld, już błogosławiony, pisał do swego przyjaciela Rene Bazin w 1916: „Muzułmanie mogą stać się prawdziwymi Francuzami? W drodze wyjątku, tak, ale ogólnie biorąc – nie. Wiele podstawowych zasad islamu jest przeciwnych naszym zasadom”. Mówił jak Matteo Salvini.
„Francuzi i chrześcijanie to nie są synonimy.
I dodał: „Przyjdzie Mahdi, który ogłosi wojnę świętą, aby ustanowić islam na całej ziemi po tym, jak zabije się lub podporządkuje wszystkich, którzy nie są muzułmanami”. W tym samym roku został zabity przez Senussów.
„Islamiści ekstremiści są małą mniejszością. Gwarantuję ci”.
Cezar Mazzolari, biskup w Południowym Sudanie w 2004 zwierzał się płacząc: „Moment męczeństwa jest blisko. Wielu chrześcijan zostanie zabitych z powody ich wiary”.
„Tysiące muzułmanów i wielu imamów już dzisiaj zostało zabitych przez dżihadzistów w Syrii, ponieważ nie chcieli walczyć”.
Jakie reguły zaproponowała by siostra dla imigracji z Północnej Afryki do Italii?
„Starałabym się odkryć, jakie są interesy mafii w tym przemycie”.
Ponieważ na Maltę nie przypływa nikt?
(robi gest liczenia pieniędzy)
Rząd siostry kraju zapłacił?
„Myślę, że tak”.
Siostra nie zostanie biskupem, kardynałem, papieżem. Przeżywa to siostra jako niesprawiedliwość?
„Nie zazdroszczę nikomu tych urzędów. Marzę o życiu prostym, na pustyni”.
Ale Kardynał Pietro Parolin nie wykluczył tego, że kobieta mogłaby zająć miejsce jako sekretarz Państwa Watykańskiego.
„Byłoby już dużo, gdyby Dykasterium ds. świeckich, rodziny i życia nie kierował kardynał. Albo też, gdyby w radzie C9 ustanowionej przez papieża Franciszka, aby pomóc mu w kierowaniu Kościołem, była kobieta.
Czy siostra czuje się siostrą feministką?
„W jakim znaczeniu?”
Tak jak pisze Zingarelli[2]: „To ten, kto popiera i promuje feminizm”.
„W tym znaczeniu tak”.
Ale ma siostra czas na modlitwę?
„Oczywiście”.
Ile godzin dziennie?
„Wszystkie”.
Nasza jubileuszowa wędrówka prowadzi nas teraz do łódzkich Łagiewnik, do miejsca, gdzie pośród wiekowych dębów Lasu Łagiewnickiego wznosi się barokowa świątynia Ojców Franciszkanów Konwentualnych. To jedno z najstarszych i najważniejszych sanktuariów maryjnych w regionie, gdzie Maryja od wieków czczona jest jako Matka Boża Szkaplerznej, niosąca pociechę i uzdrowienie wszystkim, którzy chronią się pod Jej płaszczem.
W centralnym punkcie jednego z ołtarzy spoczywa niewielki, ale emanujący niezwykłym blaskiem obraz Matki Bożej Szkaplerznej. Jego historia sięga XVIII wieku i jest nierozerwalnie związana z cudownymi wydarzeniami, które miały tu miejsce. Maryja na tym wizerunku patrzy na nas z wielką czułością, jakby chciała zapewnić, że każdy, kto przychodzi do Niej z ufnością, zostanie wysłuchany. To tutaj, u boku Matki Szkaplerznej, pokolenia łodzian odnajdywały siłę w czasach trudnych doświadczeń, a liczne wota są świadectwem łask, jakie spływają na to miejsce – od uzdrowień fizycznych po te najcenniejsze, duchowe.
Rusza cykl spotkań w parafii św. Franciszka z Asyżu
2026-05-29 21:24
Marzena Cyfert
Archiwum parafii
W Roku św. Franciszka wrocławska parafia pod jego wezwaniem wystąpiła z ciekawą inicjatywą poznawania historii wspólnoty oraz symboliki wnętrza świątyni.
Na pierwszym spotkaniu o genezie i dziejach parafii opowie ks. Rafał Michaelis. Na kolejnych spotkaniach poznamy architekturę, wystrój i symbolikę wnętrza świątyni i dowiemy się, że wszystko ma tutaj swoje miejsce – począwszy od obrazów i witraży po organy. Poznamy również jej patrona – św. Franciszka z Asyżu.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.