Piękna pogoda i bezchmurne niebo przyciągnęły wędrowców na kolejne szlaki w ramach 6. edycji Ewangelizacji w Beskidach pod hasłem: „Ludzie gór”. W sobotę 4 sierpnia ewangelizacja odbyła się na Hali Krupowej (1152 m n.p.m.) w Paśmie Babiogórskim. Tym razem ewangelizację przygotowywała wspólnota Służebnica Ducha z parafii św. Floriana w Żywcu-Zabłociu
Mszę św. celebrowało 3 kapłanów: ks. Przemysław Gorzałka, wikariusz z parafii św. Floriana w Żywcu-Zabłociu, neoprezbiter ks. Jakub Kuliński i ks. Jan Abrahamowicz, proboszcz z parafii Miłosierdzia Bożego w Krakowie. – Matatiasz może być dla nas wzorem wierności Bogu, powołaniu i zasadom. Aby wytrwać w wierności Bogu, trzeba zobaczyć swoje korzenie. Tak było w przypadku Matatiasza. Tak też i w naszym – wiarę przekazywali nam rodzice, katecheci inne osoby. Zachować wierność to zachować pamięć o tych osobach, ale i wspomnieć też o tych, którzy wierzą dzięki nam. Jeżeli chcemy wytrwać przy Bogu, to musimy zobaczyć mechanizm pokusy. Zły zna nasze słabe strony, trzeba mu powiedzieć „nie”, tak jak Matatiasz – mówił w kazaniu ks. Przemysław Gorzołka. Członkowie wspólnoty Służebnica Ducha z Żywca-Zabłocia śpiewali, prowadzili medytację i rozdawali słowo do rozważenia.
Po Mszy św. uczestnicy pobłogosławili czterem stronom świata i modlili się przez wstawiennictwo Maryi. – Wchodziliśmy z Sidziny czarnym szlakiem, bardzo ładna trasa. Staramy się chodzić regularnie, od 4. edycji – dla nas to wspaniały czas, by podziwiać piękno krajobrazu i przy tym być na Mszy św., modlić się pośród przyrody – mówią małżonkowie Helena i Andrzej ze Skoczowa.
– Cieszę się, że mogę tu dziś być. Na co dzień widzę budynki, dużo betonu. A tutaj mogę podziwiać zieleń, przyrodę, pomodlić się wśród ciszy – mówi s. Dorota – pasterzanka, która przyjechała z Piaseczna pod Warszawą.
– Biorę udział w ewangelizacji od początku, czyli od 2013 r. W Rychwałdzie spotykaliśmy się w grupie Fraterni Franciszkańskiej i chodziliśmy wspólnie po górach. Zrodził się pomysł, że może połączymy przyjemność chodzenia po górach z tym, co robimy we wspólnotach w Rychwałdzie, czyli z głoszeniem chwały Bożej. I tak powstała ewangelizacja w Beskidach. Jest ewangelizacja nad morzem, jest na dachach, to dlaczego nie może być w górach – mówi Stefan Targosz, który w tym roku wraz z małżonką Bernadetą koordynuje EwB. – Przez pierwsze 5 edycji śp. Kuba Kucharczyk oraz Asia i Seweryn Mazurkowie byli odpowiedzialni za organizowanie EwB. W tym roku my to koordynujemy, a za każdą górę jest odpowiedzialna dana wspólnota. Bogu dziękujemy, że jest z nami i przyprowadza nam tych ludzi. W tym roku wybraliśmy 4 nowe góry: Łosek, Stożek, Błatnią i Halę Krupową – dodaje Stefan Targosz.
Ostatnie w tym roku ewangelizacje zaplanowano na 18 sierpnia – Rycerzowa i 25 sierpnia – Wielka Racza. Na każdej górze będzie sprawowana Msza św. o godz. 12.
„Chcesz głosić Ewangelię ubogim? Przyjedź do Rrëshen” – z takim apelem do księży i zakonników wystąpił biskup tej albańskiej diecezji. W skierowanym do nich liście bp Gjergj Meta wyjaśnia, że chociaż 60 proc. ludzi z jego diecezji przeniosło się do wielkich miast, to jednak w wioskach, szczególnie na terenach górskich, pozostały bardzo biedne rodziny, których nie stać na przeprowadzkę.
Wielu wiernych nie chodzi tam do kościoła, gdyż od lat brakuje kapłanów. W diecezji Rrëshen jest około 40 kościołów i kaplic rozsianych po całym jej terytorium. W 2014 r. na jednego kapłana przypadało prawie 7 tys. wiernych. Dziś sytuacja wcale nie jest łatwiejsza. Włącznie z biskupem posługuje tam zaledwie 7 księży. „Dlatego zachęcam wszystkich, którzy tego pragną, kapłanów, misjonarzy i misjonarki, a szczególnie księży diecezjalnych, aby ewangelizować ubogich, dalekich, zobojętniałych i tym samym ewangelizować samych siebie” – napisał w swym liście albański biskup.
W jednej epoce żyło dwóch spowiedników, a obaj należeli do tego samego zakonu
– byli kapucynami. Klasztory, w których mieszkali, znajdowały się w tym samym
kraju. Jeden zakonnik był ostry jak skalpel przecinający wrzody, drugi – łagodny
jak balsam wylewany na rany. Ten ostatni odprawiał ciężkie pokuty za swych
penitentów i skarżył się, że nie jest tak miłosierny, jak powinien być uczeń Jezusa.
Gdy pierwszy umiał odprawić
od konfesjonału i odmówić
rozgrzeszenia, a nawet
krzyczeć na penitentów, drugi był
zdolny tylko do jednego – do okazywania
miłosierdzia.
Jednym z nich jest Ojciec Pio, drugim
– Leopold Mandić.
Obaj mieli ten sam charyzmat
rozpoznawania dusz, to samo powołanie
do wprowadzania ludzi na ścieżkę
nawrócenia, ale ich metody były
zupełnie inne. Jakby Jezus, w imieniu
którego obaj udzielali rozgrzeszenia,
był różny. Zbawiciel bez cienia litości
traktował faryzeuszów i potrafił biczem uczynionym ze sznurów bić
handlarzy rozstawiających stragany
w świątyni jerozolimskiej. Jednocześnie
bezwarunkowo przebaczył celnikowi
Mateuszowi, zapomniał też grzechy Marii
Magdalenie, wprowadził do nieba łotra,
który razem z Nim konał w męczarniach
na krzyżu.
Dwie Jezusowe drogi.
Bywało, że pierwszą szedł znany nam
Francesco Forgione z San Giovanni
Rotondo. Drugi – Leopold Mandić
z Padwy – nigdy nie postawił na niej swej
stopy.
80. rocznica męczeńskiej śmierci bł. ks. Michała Rapacza
2026-05-12 15:24
Biuro Prasowe AK /mfs
Biuro Prasowe AK
– Nie mówisz o Bogu, ale sobą pokazujesz, kim jest. Nie wypowiadasz prawdy, ale prawdę widać z Ciebie. Wtedy jesteś świadkiem, kiedy prawdę pokazujesz sobą – mówił kard. Grzegorz Ryś, który w 80. rocznicę męczeńskiej śmierci bł. ks. Michała Rapacza przewodniczył Mszy św. w Płokach, gdzie udzielił także sakramentu bierzmowania.
Uroczystość rozpoczęła się procesją z kościoła na miejsce męczeńskiej śmierci bł. ks. Michała Rapacza, która nastąpiła 12 maja 1946 roku. Proboszcz parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny, ks. Tadeusz Tylka zwrócił uwagę, że jego błogosławiony poprzednik po wszystkich obowiązkach duszpasterskich, wieczorem szedł do kościoła z Liber animarum – „Księgą dusz”, w której były nazwiska parafian, których intencje powierzał Panu Bogu. Modlitwę często kończył rozważaniem drogi krzyżowej. W tym kontekście ks. Tylka zauważył, że ostatnia droga ks. Michała Rapacza, choć zakończyła się męczeństwem, to tak jak w przypadku drogi Jezusa, to nie do śmierci należy ostatnie zdanie, bo Chrystus jest jej zwycięzcą. Proboszcz zapowiedział nabożeństwo Drogi Światła, która przeszło od miejsca męczeńskiej śmierci ks. Michała Rapacza do kościoła, w którym jest sarkofag z relikwiami błogosławionego.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.