Zwolennicy zabijania nienarodzonych dzieci zdewastowali budynki kościelne. Skandaliczne napisy pojawiły się w nocy na bramie Domu Arcybiskupów Warszawskich, Kurii warszawsko-praskiej oraz na domu parafialnym katedry św. Jana na Starym Mieście
Wszystko wydarzyło się jednej nocy. Wandale podeszli pod budynki kościelne, wyciągnęli spreje i zaczęli pisać po ścianach wulgaryzmy. Nie ma wątpliwości, jakie środowiska stoją za aktem wandalizmu, bo ich treść wprost nawiązywała do haseł feministycznych czarnych protestów. Ci, którzy domagają się zabijania nienarodzonych dzieci, na budynkach kościelnych pisali m.in. „mordercy”.
Zdaniem proboszcza parafii katedralnej ks. Bogdana Bartołda, wandalizmu dopuścili się przeciwnicy obywatelskiego projektu ustawy „Zatrzymaj Aborcję”. Projekt zakłada zniesienie możliwości aborcji eugenicznej, czyli zabijania dzieci z powodu podejrzenia choroby lub niepełnosprawności. – Nie ulega wątpliwości, że te napisy odnoszą się do tej ustawy. Wygląda to na zorganizowaną akcję przeciwko nauczaniu Kościoła, który broni życia od poczęcia do naturalnej śmierci i przypomina, że życie jest święte – podkreśla ks. Bartołd i dodaje: – Możemy się różnić w poglądach, ale nie jest do zaakceptowania forma niszczenia obiektów zabytkowych należących do wspólnoty Kościoła. To jest po prostu wandalizm i barbarzyństwo.
O tym, że za aktem wandalizmu stoją skrajnie lewicowe środowiska proaborcyjne, świadczy fakt, że chwalą się tymi dokonaniami masowo na portalach społecznościowych. Zdjęcia budynków trafiły do internetu jeszcze tej samej nocy, gdy zostały pomazane. „Wygląda na to, że w Polsce zaczyna się Irlandia:) Jesteśmy antykościelne, bo kościół jest antykobiecy!” – czytamy na Facebooku „Codziennika Feministycznego”. Natomiast „Warszawski Strajk Kobiet” udostępnił zdjęcia Aleksandry Perzyńskiej, na których widać pomazaną Kurię warszawsko-praską, Kurię archidiecezji warszawskiej oraz budynki katedralne. Fotografie zostały wykonane ok. godz. 4 nad ranem w nocy z 2 na 3 lipca w różnych częściach, co świadczy, że za akcją feministek stoi ta sama grupa osób dokonujących wandalizmu oraz dokumentująca swoje dokonania. Szczególnie zdjęcia z Kurii warszawsko-praskiej jednoznacznie dowodzą, że Aleksandra Perzyńska była przynajmniej świadkiem przestępstwa.
Apel do władz Poznania o rezygnację z planów budowy osiedla mieszkaniowego w północnej części Ostrowa Tumskiego wystosowali historycy sztuki zajmujący się naukowo artystycznym i historycznym dziedzictwem. Wskazali, że miasto ma inne, niż Wyspa Katedralna, miejsca na budowę osiedli.
Według projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego przygotowanego przez Miejską Pracownię Urbanistyczną w Poznaniu, w północnej części historycznej wyspy, sąsiadującej z zabytkową zabudową katedralną, w tym z reliktami siedziby pierwszych władców Polski, miałaby powstać dzielnica mieszkaniowa z wielokondygnacyjnymi budynkami i podziemnymi garażami. W tym miejscu warto przypomnieć, że tego typu pomysły forsowane są za rządów Jacka Jaśkowiaka, od 2014 roku prezydenta Poznania, zdeklarowanego ateisty, który w młodości chciał zostać... jezuitą. Powinien więc wiedzieć, jakie jest dziedzictwo miasta, którym przyszło mu przez krótki czas - na tle wielowiekowej historii Poznania - administrować.
Jana Pawła II uderzyły podczas wizyty w Rimini entuzjazm i siła młodzieży, która pragnęła głosić piękno Kościoła - powiedział kard. Stanisław Dziwisz, były osobisty sekretarz Papieża Polaka, w rozmowie z włoską telewizją Tg2. Rozmowa została wyemitowana w przededniu wizyty Leona XIV w Rimini - 44 lata po historycznej wizycie Jana Pawła II.
Zapytany o to, co najbardziej uderzyło Jana Pawła II, gdy w 1982 roku przybył do Rimini, aby spotkać się z ponad 200 tysiącami młodych ludzi, kard. Dziwisz odpowiedział: „Entuzjazm." I dodał: „Entuzjazm oraz siła młodzieży pragnącej iść naprzód i być misjonarzami piękna Kościoła".
1 września 2026 roku uczniowie wrócą do szkoły, która ma być bardziej nowoczesna, praktyczna i przygotowana na przyszłość. Tak przynajmniej brzmią ministerialne zapowiedzi. Kiedy jednak spojrzymy na listę zmian, można odnieść wrażenie, że po raz kolejny najłatwiej reformuje się szkołę zza ministerialnego biurka. A rachunek za reformę dostaną nauczyciele.
„Kompas Jutra” – nazwa brzmi znakomicie. Kompas powinien jednak wskazywać kierunek. Tymczasem polska szkoła od lat przypomina statek, na którym każda kolejna ekipa przestawia ster, wymienia mapę i zapewnia załogę, że właśnie rozpoczyna się najważniejszy rejs w historii oświaty. Od września nowa podstawa programowa obejmie przedszkola oraz klasy I i IV szkoły podstawowej. W kolejnych latach reforma będzie wchodziła do następnych roczników. Niby mniej szczegółowej wiedzy, więcej kompetencji, doświadczeń i praktyki – przekonuje MEN, ale gdzie wychowanie? W klasach IV–VI pojawi się trzygodzinna przyroda, łącząca biologię, geografię, fizykę i chemię. Zajęcia mają odbywać się również w co najmniej dwugodzinnych blokach.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.