Reklama

Kultura

Muzeum 303

Jest pilotem, więc nic dziwnego, że zafascynowała go historia najsłynniejszego polskiego dywizjonu lotniczego – 303. Konsekwencją fascynacji stało się gromadzenie historycznych pamiątek, a kolejnym krokiem – chęć dzielenia się swoją pasją z innymi

Niedziela Ogólnopolska 6/2018, str. 20-21

[ TEMATY ]

sztuka

kultura

Wikipedia

Piloci Dywizjonu 303

Piloci Dywizjonu 303

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Tomasz Kajkowski, pilot i miłośnik tematów związanych z lotnictwem, w miejscowości Napoleon – 40 km od Częstochowy – zorganizował Muzeum 303 im. ppłk. pil. Jana Zumbacha. Muzeum będzie oddane do użytku w kwietniu br., a jego uroczyste otwarcie planowane jest na 1 września 2018 r. Muzeum ma status instytucji kultury, nadany w sierpniu 2017 r. przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

RAF razem z Luftwaffe

– Gdy tworzyliśmy kolekcję, trafialiśmy na różne – nie tylko lotnicze – eksponaty z czasów II wojny światowej, dlatego z czasem postanowiliśmy rozszerzyć profil ekspozycji i wzmocnić jej charakter edukacyjny – mówi Jan Nagiel, dyrektor Muzeum 303. – Obecnie mamy ponad 200 manekinów w mundurach wojskowych od II wojny światowej do współczesności, dokumenty z czasów II wojny, wiele osobistych rzeczy należących kiedyś do polskich pilotów, m.in. krzyże Virtuti Militari z legitymacjami i inne odznaczenia, mapy i osprzęt, którego piloci używali podczas służby w RAF-ie. Część ekspozycji jest poświęcona ich przeciwnikom – lotnikom Luftwaffe.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Największą, pod względem gabarytów, atrakcją muzeum jest plenerowa ekspozycja lotnictwa współczesnego, na której prezentowane są samoloty: Mirage I, MiG-23MF, MiG-21SMT, TS11 Iskra i śmigłowiec Mi-2. O ich atrakcyjności decyduje również to, że można ich dotknąć i wejść do środka. – Samoloty prezentowane w wielu muzeach są niedostępne dla zwiedzających, dlatego u nas postanowiliśmy zrobić to inaczej – podkreśla dyrektor Muzeum 303.

Pamiątki przekazują najczęściej rodziny lotników. – Dwa lata temu odezwał się do nas mieszkaniec Dąbrowy Górniczej, który przekazał nam walizkę pamiątek po swoim wujku – lotniku z Dywizjonu 303, łącznie z jego świadectwem maturalnym i indeksem. Eksponaty w muzeum są starannie opisane – informujemy, do kogo należały – mówi dyr. Nagiel.

Waleczny patron

Muzeum nosi imię ppłk. pil. Jana Zumbacha, który w 1938 r. ukończył Szkołę Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie. W 1940 r. znalazł się w Anglii i został przydzielony do polskiego Dywizjonu 303, stacjonującego na lotnisku Northolt. Walczył w bitwie o Anglię i był jednym z dowódców słynnej jednostki. Został odznaczony Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari, dwukrotnie brytyjskim Distinguished Flying Cross oraz czterokrotnie Krzyżem Walecznych.

– Na umieszczenie nazwiska ppłk. Zumbacha w nazwie muzeum mamy zgodę mieszkających poza granicami Polski jego żony i syna. Jesteśmy z nimi w kontakcie, są bardzo życzliwi naszej inicjatywie. W ubiegłym roku Hubert Zumbach odwiedził nasze muzeum, pojechaliśmy z nim także na grób jego ojca na warszawskich Powązkach.

Na planie filmowym i na Cumulusach

Reklama

Muzeum współpracuje również z twórcami filmu „Dywizjon 303”, który jest pierwszym polskim filmem w całości poświęconym historii legendarnej jednostki, realizowanym równolegle w polskiej i angielskiej wersji językowej. Patrona muzeum – Jana Zumbacha gra w filmie Maciej Zakościelny. Z planu filmowego do muzeum zostały przywiezione makieta, która „grała” budynek lotniczych koszar – tzw. dispersal na lotnisku w Northolt, oraz replika samolotu Hurricane, myśliwca, którym latali polscy lotnicy.

– Kolekcja będzie się nadal rozrastać i główna sala wystawowa będzie wkrótce za mała, dlatego przejdziemy piętro niżej i tam zorganizujemy pokoje tematyczne – mówi dyr. Nagiel. – Będzie w nich pokazane życie koszarowe, będą eksponaty, które stanowiły wyposażenie budynków, jak np. szafa z czasów II wojny światowej, umywalka z kompletną armaturą, wszystko to, co na co dzień służyło wojsku. Jeżeli ktoś ma tego typu pamiątki, które chciałby uchronić przed zniszczeniem, chętnie je przyjmiemy. Będą zagospodarowane w naszym muzeum i należycie wyeksponowane.

Historia polskiego lotnictwa, a zwłaszcza Dywizjonu 303 jest warta popularyzowania, dlatego muzea lotnicze: Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie, Muzeum Sił Powietrznych w Dęblinie i Muzeum 303 w Napoleonie współpracują ze sobą. – Chętnie wypożyczamy nasze eksponaty, czy to do filmu, czy też na większe i mniejsze wystawy – podkreśla Jan Nagiel. – Prezentowaliśmy się w ubiegłym roku na Air Show w Radomiu, w Oświęcimiu podczas sesji historycznej „Muzyka w okupowanej Polsce 1939-1945”, będziemy w Warszawie na tegorocznych Cumulusach, czyli wręczeniu nagród w plebiscycie na najlepszych pilotów sportowych. Chcemy wykorzystać każdą okazję dla przypominania najwspanialszych kart polskiego lotnictwa, zwłaszcza w tym roku – kiedy przypada jego 100-lecie. Zapraszamy do Muzeum 303 w Napoleonie, ale także na wspaniałe historyczne widowisko rekonstrukcyjne, które odbędzie się w naszej gminie, czyli w Opatowie, w sobotę 8 września br.

2018-02-07 10:50

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Chrystus na osiołku

Niedziela przemyska 13/2015, str. 8

[ TEMATY ]

sztuka

Arkadiusz Bednarczyk

Wjazd do Jerozolimy - fragment ikonostasu z XVII wieku

Wjazd do Jerozolimy - fragment ikonostasu z XVII wieku

Uroczysty wjazd Chrystusa do Jerozolimy w Niedzielę Palmową od stuleci jest inspiracją dla artystów, którzy temat ten wykorzystywali w swoich dziełach. Od setek lat wjazd na osiołku stał się też jednym z głównych punktów misteriów pasyjnych; budowano nawet specjalne ruchome platformy, dzięki którym tłumy wiernych mogły jeszcze głębiej angażować się w przeżywanie Niedzieli Palmowej ciągnąc umieszczonego na platformie osła z siedzącym na jego grzbiecie Jezusem

Wszyscy czterej Ewangeliści przekazali swoim uczniom opis Niedzieli Palmowej – uroczystego wjazdu Pana Jezusa do Jerozolimy. Sięgnijmy może do najstarszej spośród wszystkich Ewangelii – wg św. Marka, ucznia św. Piotra Apostoła. Opisuje on jak uczniowie zbliżając się do Jerozolimy otrzymali polecenie od Mistrza, aby dwóch z nich poszło do Betfage i przyprowadziło mu oślę, „którego żaden człowiek nie dosiadał”. Znaleźli oślę, zarzucili nań swoje płaszcze i Jezus wsiadł na nie. Inni rzucali swoje płaszcze pod nogi osła, inni jeszcze ucinali gałązki rosnące na polach. Z opisu Markowego dowiadujemy się także, że tłum, który poprzedzał Jezusa i który szedł za nim wołał: „Hosanna, Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie”... Dlaczego Jezus jechał na osiołku? Osiołek jest znakiem spełnienia się proroctwa wypowiedzianego przez Zachariasza: „Nie bój się, Córo Syjonu! Oto Król twój przybywa siedząc na osiołku”. A dlaczego rzucano pod nogi jadącego Jezusa gałązki palmowe? Palma w kulturze grecko-rzymskiej była symbolem tryumfu i zwycięstwa...
CZYTAJ DALEJ

„On biegł w stronę Pana Boga”. Seminarzyści z Katowic pielgrzymowali do kaplicy św. Stanisława Kostki w Wiedniu w 300. rocznicę jego kanonizacji

2026-10-19 16:14

Joanna Łukaszuk-Ritter

Czterdziestu kleryków Wyższego Śląskiego Seminarium Duchownego w Katowicach pielgrzymowało do wiedeńskiej kaplicy św. Stanisława Kostki. Dla wspólnoty, która na co dzień modli się w kaplicy pod jego patronatem i przechowuje jego relikwie, była to nie tylko lekcja historii, ale przede wszystkim okazja do ponownego spojrzenia na własne powołanie.

Św. Stanisław Kostka jest obecny w życiu katowickiego seminarium nie tylko jako patron. Jego wizerunek znajduje się w seminaryjnej kaplicy, a relikwie przypominają klerykom o młodym człowieku, który z odwagą szukał swojej drogi do Boga. Przyjazd do Wiednia pozwolił im stanąć w miejscu związanym z historią patrona i lepiej zrozumieć, że za jego świętością kryje się konkretna decyzja: wybór Chrystusa mimo niezrozumienia ze strony najbliższych.
CZYTAJ DALEJ

Czynienie dobra daje szczęście

2026-10-20 10:47

Grzegorz Jacek Pelica

Charytatywne Stowarzyszenie Niesienia Pomocy Chorym Misericordia, którego założycielem i prezesem jest ks. prał. Tadeusz Pajurek, podjęło inicjatywę Gali Dobroci.

Dzieło wsparli Metropolita Lubelski abp Stanisław Budzik, Marszałek Województwa Lubelskiego Jarosław Stawiarski, samorząd miasta Lublin, Centrum Jana Pawła II i Parafia Świętej Rodziny w Lublinie z proboszczem ks. kan. Dariuszem Bondyrą. Na gali obecni byli Arkadiusz Sadowski, dyrektor Zakładu Aktywności Zawodowej, a także przedstawiciele lubelskiego oddziału PFRON, organizacji pozarządowych, domów pomocy społecznej, dziennych ośrodków wsparcia, dziennych domów rehabilitacyjnych, w tym osoby z niepełnosprawnościami oraz ich rodziny i opiekunowie.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję