Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Spowiedź to cud

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ewa Monastyrska: – Minął okres świąt Bożego Narodzenia. Wiele osób z ulgą przyznaje, że teraz ze spowiedzią może poczekać do Wielkanocy. Dla wielu osób spowiedź jest po prostu trudna.

Ks. prał. Eugeniusz Derdziuk: – Spowiedź jest wielkim darem, a jak wszystko, co jest cenne musi kosztować. Jestem zwolennikiem comiesięcznej spowiedzi. Sam staram się spowiadać co dwa tygodnie. Nie czekałbym ze spowiedzią do świąt Wielkiej Nocy. Spowiedź jest ogromnym darem i warto z niej korzystać. Im bliżej jesteśmy światła, jakim jest Chrystus, tym bardziej widzimy siebie w prawdzie. Oj, gdy zapali się światło sądu ostatecznego, gdy zobaczymy w całej prawdzie, cośmy czynili, to zadrżymy porządnie.

– Ale po co spowiadać się ciągle z tego samego?

Reklama

– Codziennie się myjemy i ciągle się pocimy i brudni jesteśmy. Nie trzeba się umorusać fest w błocie, żeby od razu się myć. Każdy prysznic orzeźwia, lepiej się po nim czujemy, dzięki niemu chronimy się przed chorobami. Spowiedź także chroni przed chorobami, ale przed chorobami duszy. Jestem pod wrażeniem książki napisanej przez nawróconego pastora Scotta Hahna. Pisze w niej, że to sam Bóg chce spowiedzi i uzasadnia to na podstawie Biblii. Gdy rozważamy upadek pierwszych rodziców i spożycie zakazanego owocu widzimy, że Bóg szuka Adama i pyta: Gdzie jesteś? Ten odpowiada, że ukrył się, bo się przestraszył. Pan ponownie zadaje pytanie: Dlaczego się ukryłeś, czy może spożyłeś owoc z drzewa, którego ci zakazałem? Hahn pokazuje, że Bóg wiedział, dlaczego Adam się ukrył, ale stawiając pytanie chce, żeby Adam przyznał się, że źle zrobił. Podobnie scena z Kainem. „Gdzie jest twój brat” – pyta Kaina Bóg. Stawiając to pytanie Pan chce, by człowiek stanął w prawdzie i uderzył się w piersi. Bóg, który nas kocha, chce byśmy otworzyli oczy na rzeczywistość i nie bali się tego, że jesteśmy grzeszni i słabi. Spowiedź, to stanięcie w prawdzie. Jest to możliwe dopiero wówczas, gdy mamy świadomość, że jesteśmy miłowani. Tak ważny jest ten obraz Boga i świadomość, że jesteśmy przez Niego kochani. Mamy ludzkie doświadczenia, że gdy coś złego uczynię, to ponoszę konsekwencję, idzie rozgłos i opinia o mnie. Tego się boimy. To nas poniża i boli. Inaczej jest w tym sakramencie. Wszystko jest w największej tajemnicy, a Bóg rozgrzesza, uwalnia i bierze to na siebie pragnąc, byśmy byli wolni. Tyle cudów widziałem, że jestem gotów pójść z każdym na walkę, broniąc tego cudownego daru, jakim jest spowiedź.

– Niestety wiele osób nie wierzy w tę miłość i odkłada spowiedź na „święte nigdy”, atakując przy tym kapłanów, że oni grzeszą więcej niż ja. Czy można przekonać kogoś do spowiedzi?

– Odchodząc od Pana Boga, ta rzeczywistość Boża zaczyna niepokoić, drażnić, a potem mistrz kłamstwa robi wszystko, by wciągnąć coraz bardziej w swoje sieci, aby usprawiedliwić siebie atakuje się Kościół i kapłanów, którzy też się spowiadają, bo są tylko ludźmi. Niestety, dzisiejszy świat coraz mniej zna Boga. Potrzeba ewangelizacji i świadków, że Bóg jest żywą Osobą, że nasz Pan, Jezus Chrystus, poszedł na krzyż, by ratować świat. Matka Boża w Fatimie pokazała dzieciom wizję piekła i powiedziała: Patrzcie ile osób idzie na wieczne potępienie, a nie ma komu ich ratować. Trzeba krzyczeć, że Bóg jest dobry. Orędzie dane siostrze Faustynie to swoisty krzyk: Ludzie, choćby wasze grzechy były jak rozkładające się trupy, jeśli zwrócicie się do Mojego Miłosierdzia, ożyjecie. Chrześcijanie są zaczynem w świecie. Gdy jesteśmy w stanie łaski, w sercu wielbimy Boga i mamy świadomość, że jesteśmy miłowani, to Duch Święty działa przez nas, przez nasze słowa, czyny. Są osoby, które pojawiają się w środowiskach i przynoszą pokój. Nie trzeba mówić o Bogu, ale trzeba pokazać Go, przez miłość. To jest najpewniejszy sposób i będą ludzie lgnęli i do nas, i do Boga. Nie będą potrzebowali kazań, ale wysłuchania i naszej modlitwy. Jak to mówił św. Jan od krzyża: w czasach, gdy ludzie odchodzą od Pana Boga, On tym obficiej rozsypuje swoje perły. Wierzę, że dziś jest tak samo. Spotykam takich ludzi, którzy są mistykami w głębokiej relacji z Panem Bogiem. Prośmy, niech Niepokalana Matka wyprasza nam takie osoby.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2018-01-31 10:19

Oceń: +3 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Zioła na nadęte ego

Niedziela łódzka 47/2019, str. 4-5

[ TEMATY ]

wywiad

ziołolecznictwo

Ks. Kamil Gregorczyk

Jan Kubiak

Jan Kubiak

Z Janem Kubiakiem, honorowym bonifratrem, spadkobiercą tajników leczenia ziołami wileńskich braci, rozmawia Anna Skopińska

ANNA SKOPIŃSKA: – Panie Janie, były kiedyś zioła na zadarty nos, ale gdy u kogoś przyjdzie taka pycha, że niczym już jej nie zbijemy, to co wtedy? Ma Pan jakieś lekarstwo na nadęte ego?
CZYTAJ DALEJ

Św. Grzegorz Wielki, papież i doktor Kościoła

Wikipedia.org

Grzegorz I znany też jako Grzegorz Wielki

Grzegorz I
znany też jako
Grzegorz Wielki

Jeden z najwybitniejszych papieży i filarów średniowiecznej kultury, znakomity duszpasterza, doktor Kościoła Zachodniego, reformator liturgii i postać, z którą legendarnie wiąże się określenie „chorał gregoriański”.

Grzegorz urodził się w 540 r. w Rzymie. Piastował różne urzędy cywilne, aż doszedł do stanowiska prefekta Rzymu. Po czterech latach rządów opuścił to stanowisko i wstąpił do benedyktynów. Własny dom zamienił na klasztor. Ten czyn zaskoczył wszystkich – pan Rzymu został ubogim mnichem. Dysponując ogromnym majątkiem, Grzegorz założył jeszcze 6 innych klasztorów. W roku 577 papież Benedykt I mianował Grzegorza diakonem, a w roku 579 papież Pelagiusz II uczynił go swoim przedstawicielem, a następnie osobistym sekretarzem. Od roku 585 był także opatem klasztoru. Wybór na papieża W 590 r. zmarł Pelagiusz II. Na jego miejsce jednogłośnie przez aklamację wybrano Grzegorza. Ten w swojej pokorze wymawiał się. Został jednak wyświęcony na kapłana, następnie konsekrowany na biskupa. W tym samym 590 r. nawiedziła Rzym jedna z najcięższych w historii tego miasta zaraza. Papież Grzegorz zarządził procesję pokutną dla odwrócenia klęski. Podczas procesji nad mauzoleum Hadriana zobaczył anioła chowającego wyciągnięty, skrwawiony miecz. Wizję tę zrozumiano jako koniec plagi. Pracowity pontyfikat Pontyfikat papieża Grzegorza trwał 15 lat. Codziennie głosił Słowo Boże. Zreformował służbę ubogich. Wielką troską otoczył rzymskie kościoły i diecezje Włoch. Był stanowczy wobec nadużyć. Ujednolicił i upowszechnił obrządek rzymski. Od pontyfikatu Grzegorza pochodzi zwyczaj odprawiania 30 Mszy św. za zmarłych – zwanych gregoriańskimi. Podziel się cytatemPrzy bardzo licznych i absorbujących zajęciach publicznych Grzegorz także pisał. Zostawił po sobie bogatą spuściznę literacką. Święty Grzegorz zmarł 12 marca 604 r. Obchód ku jego czci przypada 3 września, w rocznicę jego biskupiej konsekracji. Średniowiecze przyznało mu przydomek Wielki. Należy do czterech wielkich doktorów Kościoła Zachodniego.
CZYTAJ DALEJ

Modliła się za kapłanów i wynagradzała Bogu za ich niewierności. Rok Służebnicy Bożej s. Wandy Boniszewskiej

2026-09-03 10:27

s. Joanna Andruszczyszyna, CSA

Służebnica Boża s. Wanda Boniszewska

Służebnica Boża s. Wanda Boniszewska

W Zgromadzeniu Sióstr od Aniołów od 2 sierpnia przeżywany jest Rok Sł. B. siostry Wandy Boniszewskiej CSA, ustanowiony z okazji setnej rocznicy jej przyjęcia do nowicjatu w tym Zgromadzeniu. Jest to czas wdzięczności za dar jej życia i powołania oraz szczególnej modlitwy o jej beatyfikację.

Każdego drugiego dnia miesiąca w kaplicy Sióstr od Aniołów w Domu Generalnym w Konstancinie-Jeziornie sprawowana jest Msza święta w intencji beatyfikacji Służebnicy Bożej. 2 września Eucharystii przewodniczył delegat metropolity warszawskiego Trybunału Beatyfikacyjnego s. Wandy Boniszewskiej ks. kanonik dr Jacek Wiliński. W koncelebrze uczestniczył również ks. prałat Lech Sitek.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję