Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze Dziewica.
Mam 62 lata, jestem na emeryturze. Opiekuję się schorowaną leżącą mamą, która ma 88 lat. Mama mieszkała na wsi, ale po śmierci brata nie miał kto się nią zaopiekować, więc ja z mężem podjęliśmy ten trud.
Mama choruje na niewydolność płuc, nadciśnienie, reumatologiczne zwyrodnienie stawów. Opiekujemy się nią od 6 lat.
Jest mi smutno, że nie radzę sobie w dźwiganiu krzyża, modlę się i proszę Boga o pomoc.
Droga Aleksandro, bardzo proszę o opublikowanie mojego listu w czasopiśmie „Niedziela”. Może znajdą się jakieś osoby, które zechcą choć listownie być wsparciem w naszym cierpieniu.
Zosia z Mazowieckiego
Reklama
List ten umieściłam też w rubryce korespondencyjnej. Ale chciałabym zwrócić szczególną uwagę na sprawy w nim zawarte. Chodzi o opiekę nad chorymi i problemy związane z zaopiekowaniem się ludźmi starszymi, którzy stają się coraz mniej sprawni. To wielkie wyzwanie i czasem bardzo trudny obowiązek. Wstrząsnęło mną ostatnio wyznanie jakiegoś lekarza, że rodzina na święta oddaje takie osoby do szpitala. Bo sami chcą gdzieś wyjechać i nie ma się komu taką babcią czy dziadkiem zaopiekować w domu. Kiedyś, wiele lat temu, gdy sama leżałam w szpitalu, rodziny specjalnie zabierały do domu swoich chorych na czas świąt i szpital pustoszał... Co za wielka zmiana „cywilizacyjna”!
Jak można ulżyć osobom, które mają w domu osobę chorą czy niepełnosprawną? Pani Zofia prosi, by ktoś do niej napisał, żeby nie czuła się taka osamotniona ze swoją biedą. Podobno są też tacy ludzie, którzy pomagają opiekunom choć na trochę odetchnąć i zastępują ich przez jakiś czas w obowiązkach, by mieli choć krótki urlop. Są też podobno organizowane spotkania dla opiekunów, by się wzajemnie wspierać i dzielić doświadczeniem. Mam nadzieję, że ktoś się odezwie w tej sprawie i będziemy mogli o tym napisać, by i inni skorzystali z takich doświadczeń.
W podwójnym trzęsieniu ziemi, które nawiedziło Wenezuelę 24 czerwca, zginęło co najmniej 6125 osób – ogłosił w poniedziałek przewodniczący wenezuelskiego parlamentu Jorge Rodriguez. Według nowego bilansu prawie 61 tys. poszkodowanych otrzymało pomoc w szpitalach.
24 lipca Rodriguez informował o 5546 zabitych i 16,7 tys. rannych oraz prawie 24 tys. osób przebywających w 107 obozach przejściowych dla mieszkańców, którzy stracili dach nad głową.
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Hiszpanii arcybiskup Luis Argüello opublikował we wtorek w sieci X swoją ocenę kryzysu migracyjnego w Ceucie, eksklawie tego kraju w Afryce Północnej. Wskazał, że „demografia jest bronią”, a siły polityczne korzystają z kluczowej dziś, jak ocenił duchowny, biopolityki. - Gra się życiem ludzkim i używa się ludzi - ich marzenia, głód, seksualność i dane do zysku i władzy. Migracje stanowią część tej strategii. Inwazja na Ceutę jest testem. Demografia to broń - napisał przewodniczący hiszpańskiego Episkopatu.
Deklaracja arcybiskupa Luis Argüello jest jednym z licznych w ostatnim czasie głosów ludzi hiszpańskiego Kościoła. Przeważa w nim dyskurs obwiniania władz Maroka za doprowadzenie do masowego napływu migrantów, głównie Marokańczyków, 30 i 31 lipca, co doprowadziło do chaosu w tej hiszpańskiej eksklawie, a także do śmierci co najmniej 78 osób, głównie wskutek utopienia. Cytowani przez katolickie radio Cope duchowni podzielają opinię abp. Argüello, przypominając, że w przeszłości władze w Rabacie dopuszczały się już biernej postawy wobec migrantów szturmujących Ceutę i inne hiszpańskie autonomiczne miasto w Afryce Północnej - Melillę.
Najazd migrantów w hiszpańskiej miejscowości Ceuta
Po kryzysie migracyjnym Ceuta zwraca się do swojej patronki, Matki Boskiej Afrykańskiej. 5 sierpnia katolicy przejdą ulicami miasta za figurą Maryi. Procesja, mająca wielowiekową tradycję, w tym roku nabiera szczególnego wydźwięku. Zaledwie kilka dni po tym, jak Ceuta znalazła się na ustach wszystkich z powodu kryzysu migracyjnego, który dotknął hiszpańską enklawę, miasto przygotowuje się do przeżycia jednego z najważniejszych momentów w swoim kalendarzu religijnym.
W najbliższą środę, 5 sierpnia, Ceuta odda hołd swojej patronce, Matce Boskiej Afrykańskiej, w wielkiej procesji, w której wezmą udział wierni, władze cywilne i wojskowe, duchowni oraz lokalne bractwa. Całe miasto przygotowuje się do tej uroczystości od kilku tygodni. Procesji towarzyszyć będzie zespół muzyczny Banda Nuestra Señora de la Paz z Malagi, a po raz pierwszy zabrzmi nowa pieśń „Salve”, skomponowana specjalnie ku czci Matki Boskiej Afrykańskiej. Ponad siedemdziesięciu costaleros, tragarzy odpowiedzialnych za niesienie ciężkiej platformy procesyjnej, uczestniczyło już w próbach na ulicach Ceuty.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.