(...) Znowu mnie Pani wprost sterroryzowała, żebym się odezwała, chociaż robię się coraz cięższa do pisania, głównie z powodu odległości od poczty. Coraz trudniej wybrać się do miasta, zwłaszcza zimą. Muszę prosić synową o bycie pośrednikiem, a nie chcę jej zbytnio wykorzystywać. Tym razem chyba pojadę sama. (...) Czas upłynął mi na pisaniu opowiadań o zwierzątkach domowych i ciekawych rodzinnych zdarzeniach. Opowiadania dla prawnuków (mam ich już 2) są ilustrowane częściowo przeze mnie, częściowo wycinankami fotografii. Synowa pomogła mi je zeskanować i wyszło dość ciekawie – mają teraz technologie, trzeba przyznać!
Prócz tego piszę do o. Tadeusza o tym, jak AK i Kościół ratowali Żydów wśród Ukraińców. „Wiadomości” jak puzzle: trochę własne wspomnienia, trochę wiedza nabyta od żyjących jeszcze świadków – skonfrontowane to i złożone w pewną całość. Poza tym kontynuacja wspomnień: „List do wnuczek”. Wspomnienia zaś wsparte lekturą „Listów do moich rodziców”, po naszej ucieczce w listopadzie 1943 r. do Łańcuta k. Rzeszowa (z Podola). Ciekawa lektura!
Danuta
Pracowita pani Danuta nie ustaje w aktywności i jest to postawa godna naśladowania. Niedawno w jakiejś rozmowie stwierdziłam, że nie wyobrażam sobie życia emeryta jako zajmowania się tylko sobą i swoim bytem. Oczywiście, wykluczając stan wymagający opieki. Ale dopóki można jeszcze cokolwiek zrobić dla innych, to trzeba to robić. Takie rodzinne wspomnienia choćby jako komentarz do starych fotografii to prawdziwy skarb dla następnych pokoleń, nawet jeśli teraz tego nie doceniają. Wiem coś o tym.
Noce naszego życia, wiary i historii są przestrzenią odrodzenia, z którego wyłania się nowe życie. Mówił o tym Leon XIV podczas wieczornego czuwania modlitewnego na Stadionie Olimpijskim w Barcelonie. Uczestniczyło w nim 40 tys. ludzi.
W swej homilii papież nawiązał do odczytanego fragmentu Ewangelii wg św. Jana o spotkaniu z Nikodemem, w czasie którego Jezus mówił o tym, że tak „Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony”.
Jak przebaczyć ojcu, który niemal pozbawił mnie matki? Jak zaufać Bogu po próbie samobójczej? Jak odnaleźć sens życia w świecie sukcesu? Takie pytania usłyszał Leon XIV podczas czuwania na Stadionie Olimpijskim w Barcelonie. Zamiast teoretycznych rozważań, był szczery dialog o ranach współczesnego pokolenia: depresji, przemocy, samotności i przebaczeniu. Papież odpowiadał, że Bóg nie opuszcza człowieka nawet w najgłębszej ciemności, a przebaczenie jest drogą, którą przemierza się krok po kroku.
Pierwszym rozmówcą Papieża był Ferran, młody Katalończyk, który podczas tegorocznej Wigilii Paschalnej przyjął chrzest. Opowiedział o pustce, jaką pozostawiła pogoń za sukcesem, karierą i własnym wizerunkiem. Dopiero spotkanie z Chrystusem pozwoliło mu odkryć nowy sens życia. Zapytał Leona XIV, jak nie zagubić tego, co najważniejsze, w świecie nieustannej rywalizacji.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.