Reklama

Niedziela Sandomierska

Poradnik rodzinny

Niedziela sandomierska 19/2017, str. 1, 3

[ TEMATY ]

rodzina

sympozjum

Amoris laetitia

Ks. Adam Stachowicz

Eucharystia rozpoczynająca sympozjum

Eucharystia rozpoczynająca sympozjum

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

O istotności roli, jaką odgrywa rodzina, nikogo nie trzeba przekonywać. Dziś, gdy w naszej ojczyźnie coraz więcej małżeństw się rozpada, prawdy zawarte w adhortacji apostolskiej Ojca Świętego Franciszka „Amoris laetitia” stają się bardzo aktualne. – Wiele osób, w tym teologów, po przeczytaniu tego dokumentu mówi, że to poradnik rodzinny, który powinien być w każdym domu. Jego walorem jest prosty, zrozumiały język oraz aktualność tematyki. Papież tym dokumentem stara się otworzyć drzwi do duszpasterstwa pozytywnego, gościnnego, umożliwiającego stopniowe pogłębianie wymagań Ewangelii. Papież Franciszek podkreśla, że główny wkład do duszpasterstwa rodzin wnoszony jest przez parafię, dlatego nasze sympozjum koncentruje się właśnie na tej tematyce – poinformował ks. Tomasz Cuber, dyrektor Duszpasterstwa Małżeństw i Rodzin w diecezji sandomierskiej.

Reklama

Zagadnieniu troski o rodzinę w wymiarze duszpasterskim poświęcone było sympozjum naukowo-duszpasterskie, które odbyło się w Sandomierzu 22 kwietnia. Rozpoczęła je Msza św. pod przewodnictwem bp. Krzysztofa Nitkiewicza. Koncelebrowali ją liczni kapłani zaangażowani w duszpasterstwo małżeństw oraz proboszczowie i wikariusze. Na wspólne spotkanie przybyły rodziny udzielające się w różnych formach duszpasterstwa rodzin, członkowie i wolontariusze z Katolickich Centrów Pomocy Rodzinie, katecheci oraz wiele osób związanych z pomocą świadczoną rodzinom.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Biskup w homilii zaznaczał, że Chrystus Zmartwychwstały udziela w Niego wierzącym pełni życia. Chodzi tu o uczestnictwo w życiu samego Stwórcy i Odkupiciela, a nie tylko o egzystencję w wymiarze biologicznym. Ta obfitość życia przedstawiona wymownie na obrazie z wizerunkiem Chrystusa Miłosiernego jako promienie wychodzące z Jego serca niesie duchowe odrodzenie, szczęście i pokój wszystkim wierzącym, w tym chrześcijańskim rodzinom i wspólnotom, a przez ich obecność w świecie – całej ludzkości. Jest, jak mówi św. Jan Paweł II, łaską i odpowiedzialnością. Zmartwychwstały Pan wzywa swoich uczniów do udziału w Jego zbawczym dziele. – W świecie chorych i wynaturzonych relacji międzyludzkich rodziny chrześcijańskie powinny ukazywać, na czym polega bycie mężem i żoną, ojcem i matką, dziećmi czy rodzeństwem. Wobec nieoczekiwanych zwrotów wydarzeń i koniunkturalnych sojuszów, wolnych związków i umów o dzieło, chrześcijańska wizja małżeństwa i rodziny daje człowiekowi oraz społeczności, w której żyje, gwarancję stabilności i bezpieczeństwa. To są również owoce zmartwychwstania Chrystusa. Przyjmijmy je z wdzięcznością, cieszmy się nimi i ukazujmy je przez świadectwo życia, wychowanie i katechezę – wskazywał hierarcha. Biskup sandomierski poruszył również sprawę opieki duszpasterskiej nad rodzinami, tak aby mogły się one cieszyć pełnią życia ofiarowaną przez Chrystusa i wypełniać Jego misję w świecie. Zauważył, że odbywa się to głównie przez udzielanie sakramentów i przepowiadanie Słowa Bożego. – Powinniśmy poszerzyć pole naszej działalności, będąc blisko rodzin: służąc dobrą radą, pomagając rozwiązywać spory, udzielając wsparcia materialnego. Trzeba jednak pamiętać o zasadzie znanej już w starożytnej medycynie: po pierwsze nie szkodzić. Musimy być bardzo dyskretni, powściągliwi i roztropni. Na wielu rzeczach po prostu się nie znamy, o niektórych nie wiemy. Dlatego warto zaangażować w dzieło pomocy rodzinom inne rodziny i wspólnoty – podkreślał bp Nitkiewicz.

Część wykładowa odbyła się w Katolickim Domu Kultury. W pierwszym wystąpieniu ks. Jacek Goleń w wykładzie pt.: „Duszpasterstwo w parafii ukierunkowane na rodziny” mówił o parafialnych formach duszpasterstwa skierowanego do małżeństw i rodzin, o zadaniach duszpasterzy wobec rodzin i duszpasterskim towarzyszeniu małżonkom w ich wypełnianiu rodzinnego powołania. W drugim wykładzie zatytułowanym „Duchowość małżeńska w duszpasterstwie parafialnym” ks. Adam Rybicki podkreślił konieczność świadomości celów duchowości chrześcijańskiej w podejmowaniu każdej pracy duszpasterskiej, następnie mówił o duchowości opartej na wzorze Świętej Rodziny i o duchowości małżeńskiej przedstawionej przez papieża Franciszka w adhortacji „Amoris laetitia”. Kolejnym prelegentem był ks. Ireneusz Mroczkowski, który w swoim wystąpieniu pt. „Rozeznawanie odpowiedzialności moralnej w sytuacjach nieprawidłowych w parafii” podkreślił konieczność podjęcia opieki duchowej nad osobami, które znajdują się w sytuacjach związków nieuregulowanych. Przywoływał przykłady koniecznej pomocy duchowej i formacyjnej tym osobom. Przypomniał także, że istnieje konieczność powołania duszpasterskich struktur ogólnopolskich zajmujących się pomocą osobom żyjącym w związkach niesakramentalnych.

W ostatnim wykładzie „Prawne implikacje «Amoris laetitia» dla duszpasterstwa rodzin w parafii” ks. Piotr Kroczek wskazał, jak papieska adhortacja odnosi się do prawnego traktowania przypadków trudnych, czyli małżeństw cywilnych i związków niesakramentalnych. Zaznaczył, że papieski dokument przypomina, że prawo kanoniczne i proces o orzeczenie nieważności małżeństwa jest narzędziem duszpasterskim, a nie tylko chłodną dyscypliną ujętą w normę.

– Dobro rodziny ma kluczowe znaczenie dla przyszłości świata i Kościoła, dlatego powinniśmy dostrzegać problemy i wyzwania, przed którymi ona stoi. Za wskazaniami papieża powinniśmy dostrzegać ogromną rolę duszpasterstwa zwłaszcza parafialnego, którego priorytetem ma być towarzyszenie rodzinie, aby mogła wypełnić swoje podstawowe zadania, do których należą: tworzenie wspólnoty osób, służba życiu, uczestnictwo w życiu społeczeństwa i Kościoła – powiedział na zakończenie ks. Cuber. Zwieńczeniem wydarzenia było Boże błogosławieństwo, którego udzielił zebranym biskup ordynariusz.

2017-05-04 13:31

Oceń: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Droga do jedności

[ TEMATY ]

sympozjum

Ewa Jankowska

Uczestnicy obrad

Uczestnicy obrad
- Małżeństwo jest postrzegane jako wspólnota, która daje szczęście człowiekowi – powiedział bp Wiesław Śmigiel, przewodniczący Rady Konferencji Episkopatu Polski ds. Rodziny podczas sympozjum naukowego, które odbyło się 23 lutego w Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Hasłem spotkania były słowa „Pojednanie w małżeństwie i rodzinie”. Pojednanie jest zgodą po odbytej kłótni. W jaki sposób dążyć do jedności? Wybaczenie, budowanie więzi, życie w sakramentach i szczera rozmowa to niektóre z wielu zaproponowanych przez prelegentów dróg do szczęścia rodzinnego
CZYTAJ DALEJ

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy

2026-03-09 11:09

[ TEMATY ]

rozważania

O. prof. Zdzisław Kijas

Emmanuel Tzanes/pl.wikipedia.org

Dopóki nie spotkam Boga, jestem niewidomy, żyję życiem połowicznym. Odradzam się do pełni życia dopiero wtedy, kiedy spotkam się z Bogiem, kiedy stanę przed Nim w prawdzie, pokażę Mu się takim, jaki jestem, niczego nie ukrywając. Bóg jest światłością świata – i moją. Pokaże to noc paschalna, która zajaśnieje pełnią światła.

Jezus, przechodząc, ujrzał pewnego człowieka, niewidomego od urodzenia. Uczniowie Jego zadali Mu pytanie: «Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on czy jego rodzice?» Jezus odpowiedział: «Ani on nie zgrzeszył, ani rodzice jego, ale stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże. Trzeba nam pełnić dzieła Tego, który Mnie posłał, dopóki jest dzień. Nadchodzi noc, kiedy nikt nie będzie mógł działać. Jak długo jestem na świecie, jestem światłością świata». To powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam» – co się tłumaczy: Posłany. On więc odszedł, obmył się i wrócił, widząc. A sąsiedzi i ci, którzy przedtem widywali go jako żebraka, mówili: «Czyż to nie jest ten, który siedzi i żebrze?» Jedni twierdzili: «Tak, to jest ten», a inni przeczyli: «Nie, jest tylko do tamtego podobny». On zaś mówił: «To ja jestem». Mówili więc do niego: «Jakżeż oczy ci się otworzyły?» On odpowiedział: «Człowiek, zwany Jezusem, uczynił błoto, pomazał moje oczy i rzekł do mnie: „Idź do sadzawki Siloam i obmyj się”. Poszedłem więc, obmyłem się i przejrzałem». Rzekli do niego: «Gdzież On jest?» Odrzekł: «Nie wiem». Zaprowadzili więc tego człowieka, niedawno jeszcze niewidomego, do faryzeuszów. A tego dnia, w którym Jezus uczynił błoto i otworzył mu oczy, był szabat. I znów faryzeusze pytali go o to, w jaki sposób przejrzał. Powiedział do nich: «Położył mi błoto na oczy, obmyłem się i widzę». Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Inni powiedzieli: «Ale w jaki sposób człowiek grzeszny może czynić takie znaki?» I powstał wśród nich rozłam. Ponownie więc zwrócili się do niewidomego: «A ty, co o Nim mówisz, jako że ci otworzył oczy?» Odpowiedział: «To prorok». Żydzi jednak nie uwierzyli, że był niewidomy i że przejrzał, aż przywołali rodziców tego, który przejrzał; i wypytywali ich, mówiąc: «Czy waszym synem jest ten, o którym twierdzicie, że się niewidomy urodził? W jaki to sposób teraz widzi?» Rodzice zaś jego tak odpowiedzieli: «Wiemy, że to jest nasz syn i że się urodził niewidomy. Nie wiemy, jak się to stało, że teraz widzi; nie wiemy także, kto mu otworzył oczy. Zapytajcie jego samego, ma swoje lata, będzie mówił sam za siebie». Tak powiedzieli jego rodzice, gdyż bali się Żydów. Żydzi bowiem już postanowili, że gdy ktoś uzna Jezusa za Mesjasza, zostanie wyłączony z synagogi. Oto dlaczego powiedzieli jego rodzice: «Ma swoje lata, jego samego zapytajcie». Znowu więc przywołali tego człowieka, który był niewidomy, i rzekli do niego: «Oddaj chwałę Bogu. My wiemy, że człowiek ten jest grzesznikiem». Na to odpowiedział: «Czy On jest grzesznikiem, tego nie wiem. Jedno wiem: byłem niewidomy, a teraz widzę». Rzekli więc do niego: «Cóż ci uczynił? W jaki sposób otworzył ci oczy?» Odpowiedział im: «Już wam powiedziałem, a wy nie słuchaliście. Po co znowu chcecie słuchać? Czy i wy chcecie zostać Jego uczniami?» Wówczas go obrzucili obelgami i rzekli: «To ty jesteś Jego uczniem, a my jesteśmy uczniami Mojżesza. My wiemy, że Bóg przemówił do Mojżesza. Co do Niego zaś, to nie wiemy, skąd pochodzi». Na to odpowiedział im ów człowiek: «W tym wszystkim dziwne jest to, że wy nie wiecie, skąd pochodzi, a mnie oczy otworzył. Wiemy, że Bóg nie wysłuchuje grzeszników, ale wysłuchuje każdego, kto jest czcicielem Boga i pełni Jego wolę. Od wieków nie słyszano, aby ktoś otworzył oczy niewidomemu od urodzenia. Gdyby ten człowiek nie był od Boga, nie mógłby nic uczynić». Rzekli mu w odpowiedzi: «Cały urodziłeś się w grzechach, a nas pouczasz?» I wyrzucili go precz. Jezus usłyszał, że wyrzucili go precz, i spotkawszy go, rzekł do niego: «Czy ty wierzysz w Syna Człowieczego?» On odpowiedział: «A któż to jest, Panie, abym w Niego uwierzył?» Rzekł do niego Jezus: «Jest nim Ten, którego widzisz i który mówi do ciebie». On zaś odpowiedział: «Wierzę, Panie!» i oddał Mu pokłon. A Jezus rzekł: «Przyszedłem na ten świat, aby przeprowadzić sąd, żeby ci, którzy nie widzą, przejrzeli, a ci, którzy widzą, stali się niewidomymi». Usłyszeli to niektórzy faryzeusze, którzy z Nim byli, i rzekli do Niego: «Czyż i my jesteśmy niewidomi?» Jezus powiedział do nich: «Gdybyście byli niewidomi, nie mielibyście grzechu, ale ponieważ mówicie: „Widzimy”, grzech wasz trwa nadal».
CZYTAJ DALEJ

Watykan potwierdza: dziś Leon XIV przeprowadza się do Pałacu Apostolskiego

2026-03-14 17:21

[ TEMATY ]

Watykan

Vatican Media

Dzisiejszego popołudnia papież Leon XIV wprowadza się do apartamentu w Pałacu Apostolskim, przenosząc się wraz ze swoimi najbliższymi współpracownikami do pomieszczeń, z których korzystali jego poprzednicy - informuje Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

Ostatnim papieżem, który mieszkał w tym apartamencie, był Benedykt XVI do czasu swej rezygnacji w lutym 2013 roku. Papież Franciszek wolał zamieszkać w watykańskim Domu Świętej Marty, tym samym naznaczony historyczną obecnością wielu papieży apartament w Pałacu Apostolskim opustoszał i niezamieszkany zaczął powoli niszczeć. „Il Messaggero” informuje, że gdy Leon XIV udał się tam po swym wyborze, zobaczył pleśń i zacieki na ścianach. Remontu wymagała instalacja wodno-kanalizacyjna, a instalację elektryczną trzeba było całkowicie przerobić, dostosowując do nowych norm. Ostatni remont papieski apartament przeszedł po wyborze Jana Pawła II, Benedykt XVI poprosił jedynie o odświeżenie niektórych pomieszczeń.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję