Reklama

Niedziela Zamojsko - Lubaczowska

Ważne rocznice

Dzień 17 grudnia zapisał się w pamięci wielu z nas, bowiem tego dnia świętowaliśmy 80. urodziny Ojca Świętego Franciszka. Dla parafii św. Michała Archanioła w Zamościu data ta skrywa jeszcze dwie inne warte zauważenia rocznice: 5-lecie poświęcenia kościoła i 25-lecia działalności Legionu Maryi we wspólnocie parafialnej

Niedziela zamojsko-lubaczowska 1/2017, str. 4-5

[ TEMATY ]

świątynia

parafia

Tomasz Siwczuk

Życie duchowe parafii naznaczone jest działalnością licznych grup duszpasterskich

Życie duchowe parafii naznaczone jest działalnością licznych grup duszpasterskich

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Rocznicowe obchody wpisały się w rekolekcje adwentowe, które dla wspólnoty parafialnej wygłosił ks. dr hab. Krzysztof Guzowski, pracownik naukowy Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego Jana Pawła II. Czas rekolekcji był czasem przygotowania się na spotkanie z przychodzącym Panem, ale też czasem naznaczonym wdzięcznością za dar świątyni i wspólnoty parafialnej oraz działających w niej grup i stowarzyszeń modlitewnych i apostolskich.

Historia świątyni i parafii

Reklama

Kościół pod wezwaniem św. Michała Archanioła w Zamościu wybudowany został w 1911 r. jako garnizonowa cerkiew prawosławna pw. Przemienienia Pańskiego. W latach międzywojennych usunięto ze świątyni wieżę z cerkiewną kopułą znad prezbiterium, dwie kopułki znad kruchty oraz attyki. W miejsce wieży z kopułą powstała sygnaturka. Kościół otrzymał jednorodne wyposażenie, na które składały się neobarokowe ołtarze: główny i dwa boczne oraz ambona. Miejsce ikonostasu zajął ołtarz z obrazem „Chrystusa na tle Wawelu” namalowany przez miejscowego artystę Edwarda Kopcińskiego (obecnie obraz znajduje się w muzeum Kurii Diecezjalnej w Zamościu). 12 kwietnia 1979 r. erygowano parafię pod wezwaniem św. Michała Archanioła, czyniąc dotychczasową cerkiew świątynią parafialną. Od początku l. 80. XX wieku czynione były przez ks. Eugeniusza Golińskiego starania o rozbudowę świątyni. Wysiłki te zostały sfinalizowane i w l. 1985-91 kościół przebudowano i powiększono. Autorem projektu przebudowy był zamojski architekt Jan Radzik. W sierpniu 2011 r. ostatecznie połączono rozbudowaną część kościoła przez położenie posadzki z tego samego marmuru w dawnej części świątyni. Zabieg ów pozwolił zakończyć ostatecznie długie lata rozbudowy i przygotować ołtarz i kościół do poświęcenia. Aktu tego dokonał biskup zamojsko-lubaczowski – obecnie metropolita częstochowski Wacław Depo 17 grudnia 2011 r. Piąta rocznica poświęcenia świątyni wpisała się złotymi literami w tegoroczne rekolekcje adwentowe. Główne uroczystości rocznicowe obchodzone były 17 grudnia podczas Mszy św. o godz. 18.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Duszpasterstwo w parafii

W bogatą historię parafii św. Michała Archanioła w Zamościu wpisuje się działalność kapłanów posługujących w tej wspólnocie w ciągu minionych lat i obecnie, zarówno proboszczów, jak i wikariuszy. Na szczególną uwagę zasługują tu proboszczowie z ostatnich lat: ks. prał. Eugeniusz Goliński, ks. prał. dr Eugeniusz Derdziuk, ks. kan. Waldemar Kostrubiec i pełniący obecnie posługę proboszcza ks. prał. dr Wiesław Galant. Dzięki ich staraniom powstawały i rozwinęły się liczne grupy modlitewne i stowarzyszenia apostolskie. Wśród tych grup i stowarzyszeń szczególne miejsce zajmuje Legion Maryi, który, podejmując swój apostolat, przez ostatnie 25 lat współtworzy przede wszystkim duchowe zaplecze parafii.

Pod sztandarem Maryi

Reklama

Legion Maryi jest stowarzyszeniem ludzi świeckich, których celem jest głoszenie chwały Bożej, wspieranie Kościoła na polu ewangelizacyjnym i dążenie do osobistej świętości poprzez modlitwę i pracę apostolską w duchu zawierzenia i pod przewodnictwem Najświętszej Maryi Panny. Pierwsze prezydium Legionu Maryi w parafii św. Michała Archanioła w Zamościu powstało 17 grudnia 1991 r. Tworzenia prezydium w tej wspólnocie parafialnej podjęli się legioniści z prezydium Matki Bożej Zamojskiej, działającego wówczas przy zamojskiej kolegiacie. Na patronkę prezydium wybrano Matkę Bożą Nieustającej Pomocy. – Powstaniem naszego prezydium zajęli się legioniści z katedry, m.in. siostra Maria Sadło i siostra Julia Rodzik. Pierwsze spotkanie było wyznaczone na wtorek, przyszło nas chyba ze 40 osób – jak dobrze pamiętam. Oczywiście, wielka spontaniczność z naszej strony, entuzjazm, każdego ciągnęło do tego Legionu. Był to, niestety, chwilowy zryw, potem krótka stagnacja, a potem Legion zaczął się rozwijać i powiększać – wspominała podczas spotkania siostra Grażyna Kutyła, od 25 lat zaangażowana w legionowy apostolat.

25. rocznica powstania Legionu Maryi w tej parafialnej wspólnocie była kolejnym powodem do dziękczynienia, składanego Bogu i Matce Najświętszej, wpisującego się w tegoroczne rekolekcje adwentowe. Uroczyste dziękczynienie za dar Legionu Maryi rozpoczęło się o godz. 15.30 modlitwami wstępnymi, którym przewodniczył ks. Krzysztof Hawro, zastępca kierownika duchowego Komicjum Legionu Maryi w diecezji zamojsko-lubaczowskiej, który przewodniczył także dziękczynnej Eucharystii. Wraz z nim Eucharystię koncelebrowali: ks. prał. dr Wiesław Galant i ks. dr Sławomir Korona. Obecny też był ks. prał. Eugeniusz Goliński, dzięki któremu od 25 lat Legion Maryi jest obecny we wspólnocie parafialnej. Homilię podczas Eucharystii wygłosił ks. Krzysztof Guzowski. W oprawę Eucharystii czynnie zaangażowali się jubilaci z wszystkich prezydiów, działających obecnie w parafii, bo godnym zauważenia jest fakt, że z pierwszego prezydium, założonego ćwierć wieku temu, powstały jeszcze inne prezydia: drugie pw. Matki Bożej Licheńskiej, trzecie pw. Królowej Różańca Świętego, czwarte pw. Matki Bożej Fatimskiej i piąte pw. Matki Bożej Pięknej Miłości. Oprócz tych pięciu prezydiów, w których swój apostolat podejmowali i nadal podejmują dorośli, na przestrzeni tych 25 lat powołano też prezydium młodzieżowe pw. Matki Boskiej Częstochowskiej i prezydium dziecięce Najświętszej Maryi Panny.

Reklama

Obecnie spotkania Legionu Maryi odbywają się codziennie od poniedziałku do piątku po Mszy św. o godz. 18 w sali legionowej na plebanii. Do stałych zadań Legionu w parafii należą: modlitwa o powołania kapłańskie i zakonne, modlitwa za parafię i kapłanów tu pracujących, obsługa liturgiczna Nowenny do Matki Bożej Nieustającej Pomocy, adoracja w pierwsze piątki miesiąca, odwiedzanie chorych, apostolstwo w więzieniu, apostolstwo indywidualne oraz prace na rzecz parafii po uzgodnieniu z księdzem proboszczem w zależności od potrzeb. Aktywna działalność Legionu Maryi w tej wspólnocie przyczyniła się – zgodnie z zapisami legionowego podręcznika – do powstania Kurii Legionu Maryi pw. Matki Bożej Dobrej Rady.

Rocznicowe wspomnienia

– Ta uroczystość ma szczególny charakter. Oto bowiem mija 25 lat od powstania pierwszego prezydium Legionu Maryi w naszej parafii. Każdy jubileusz skłania do refleksji. Zastanawiamy się, w jakim stopniu udało się nam zrealizować powołanie do Legionu Maryi? Czy byliśmy wierni złożonemu przyrzeczeniu? Czy właściwie wykorzystaliśmy wszystkie możliwości, by bardziej otworzyć się na działanie Bożej łaski i czy innych doprowadziliśmy do Boga? – pytała na zakończenie Eucharystii Grażyna Kutyła, Prezydent Kurii Matki Bożej Dobrej Rady, która dziękowała Bogu za dar Legionu Maryi, a kapłanom za duszpasterską troskę i obecność na drodze legionowej formacji.

Dziękczynna Eucharystia i modlitwy Legionu Maryi to główny punkt rocznicowych uroczystości. W radość spotkania wpisała się także wspólna agapa w Centrum Pastoralnym przy parafii. Z kroniką w ręku Legioniści wspominali początki istnienia poszczególnych prezydiów, dzielili się przy tym swoim świadectwem, opowiadając o swoich początkach i drogach wiodących ich do legionowego apostolatu. Była to niezwykła okazja, dająca możliwość nabycia nowych doświadczeń i mocy płynącej ze świadectwa, jakie daje przynależność do Legionu Maryi.

2016-12-28 14:21

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Konsekracja nowej świątyni w Liniach

Niedziela szczecińsko-kamieńska 15/2013, str. 1, 3

[ TEMATY ]

świątynia

Ks. Robert Gołębiowski

Świątynia jest miejscem świętym, przestrzenią spotkania człowieka z Bogiem. Bardzo szczególnego znaczenia nabiera każdy kolejny kościół, który wpisuje się w krajobraz archidiecezji jako przywracanie na trwałe dziedzictwa minionych wieków. Takim historycznym momentem była ceremonia konsekracji kościoła w Liniach, w parafii Bielice, poświęconego patronowi Kościoła, Oblubieńcowi NMP. Uroczystość miała miejsce w uroczystość św. Józefa. Historia kultu Bożego w Liniach ukazuje pełen dramatyzm skomplikowanych lat powojennych, kiedy to zabytkowy kościół, który przetrwał gehennę wojny, musiał być jednak w 1956 r. rozebrany. Gromadzący się dotąd tutejsi wierni - w sumie 521 mieszkańców oraz z Nowych Linii, gdzie mieszka 136 osób, przez ponad 30 lat korzystali z posługi duszpasterskiej księży chrystusowców w Bielicach. Dopiero w 1992 r. zbudowano prowizoryczną, drewnianą kaplicę, która po ponad 13 latach funkcjonowania zagrażała bezpieczeństwu modlących się w niej parafian. Konsekwentna decyzja ówczesnego proboszcza ks. Kazimierza Kotlarza TChr zaowocowała rozpoczęciem prac nad wzniesieniem na dawnych fundamentach nowej bryły kościoła. Podjęcie tak ogromnego trudu było możliwe dzięki wspólnej determinacji proboszcza, władz samorządowych gminy Bielice, całej bez wyjątku parafii, a także wielu bezimiennych ludzi dobrej woli, także chociażby z Władysławowa, których do daru serca na rzecz kościoła w Liniach pobudził właśnie ks. K. Kotlarz TChr, ich poprzedni proboszcz. Budowa dość sporej kubatury kościoła, bowiem liczy on sobie 23,93 m długości, 10,78 m szerokości oraz ponad 19,79 m wysokości, przebiegała etapami zależnie od środków ekonomicznych i technicznych. Ważnym momentem stała się zmiana, jaka nastąpiła w 2011 r., kiedy to Towarzystwo Chrystusowe przekazało parafię w Bielicach archidiecezji, a nowym proboszczem został ks. Jan Faron. To właśnie ks. Jan z niezwykłym zapałem i siłą woli podjął się dzieła dokończenia i wyposażenia tej pięknej majestatycznie dominującej nad krajobrazem Linii świątyni. Jak sam podkreśla, „nie byłoby tak pięknego efektu finalnego, gdyby nie postawa wójta Bielic, płk. Zdzisława Twardowskiego. Pan wójt, będąc przed laty żołnierzem 12. Dywizji Zmechanizowanej w Szczecinie, uczestniczył w Misji Pokojowej w Libanie, a dokładnie w Naqurze. Służba ta wiązała się z ciągłym dramatem bratobójczej walki, która niosła śmierć i zniszczenia. Niezwykła i wzruszająca jest historia paramentów liturgicznych, które u kresu budowy kościoła zostały przez wójta Z. Twardowskiego przekazane do celów kultu Bożego. Podczas jednego z nalotów Hezbollahu rakieta uszkodziła wojskową kaplicę i spowodowała pożar. Z pożaru ocalał jedynie krzyż, który trafił właśnie do kościoła w Liniach. Oprócz tej głębokiej w treści relikwii pochodzącej z toczącej się wojny na pograniczu libańsko-izraelskim p. wójt sprowadził stamtąd, jako dar do nowej świątyni, również ornaty, alby, tabernakulum, kielichy, monstrancję, wieczną lampkę, a także wyposażenie szopki bożonarodzeniowej z wojskowymi akcentami, figurę Chrystusa w grobie” - dodaje ks. Jan Faron.
CZYTAJ DALEJ

Indie: 60. hindustycznych aktywistów groziło Siostrom Salezajnkom

2026-07-15 13:23

Pixabay

Tłum aktywistów miał grozić Siostrom Salezjankom

Tłum aktywistów miał grozić Siostrom Salezjankom

- Prześladowania grupy katolickich zakonnic w indyjskim stanie Bengal Zachodni są przejawem narastającej wrogości wobec chrześcijan po przejęciu władzy przez ugrupowanie prohinduskie - oceniła All India Catholic Union (AICU), jedna z najstarszych świeckich organizacji katolickich w Indiach.

Do incydentu doszło 12 lipca w klasztorze Sióstr Salezjanek (Zgromadzenie Córek Maryi Wspomożycielki- FMA) w dystrykcie North 24 Parganas. Około 60 hindustycznych aktywistów miało wtargnąć na teren placówki i grozić zakonnicom przemocą, domagając się rozbiórki powstającej kaplicy oraz cmentarza.
CZYTAJ DALEJ

Bez odpowiedzialności

2026-07-15 14:26

[ TEMATY ]

bez odpowiedzialności

Materiały własne autora

Samuel Pereira

Samuel Pereira

- Jeżeli pan porówna moje decyzje do tych, które podejmowali politycy PiS, którzy przeczyli, że dochodziło do jakichkolwiek nieprawidłowości, do moich decyzji, które były bardzo twarde i bardzo szybkie, to sam może pan z tego wyciągnąć wnioski – z taką butą prezydent Warszawy odpowiedział dziś dziennikarzowi wPolsce24 na pytanie o oczekiwania jego własnej dymisji, jakie pojawiają się od początku afery ze Szpitalem Południowym. W tej dyscyplinie wiceprzewodniczący Koalicji Obywatelskiej ściga się z kolegą z partii, Marcinem Kierwińskim, który odpowiada za warszawskie struktury KO, ale też nie ma sobie nic do zarzucenia.

Dzisiejsza konferencja prasowa włodarza stolicy to było wybitne przedstawienie. Ogłaszając nowe wiceprezydent stolicy, Magdalenę Młochowską i Izabelę Marcewicz-Jendrysik, Rafał Trzaskowski w kuriozalny sposób odniósł się do odwołania ich poprzedniczek, które niczym kozły ofiarne wcześniej poświęcił na politycznym ołtarzu. „Nie były to decyzje łatwe”, bo panie „były bardzo zasłużone dla budowania Warszawy”, więc „decyzje nie były proste”. – Nie rozstrzygam o winie i odpowiedzialności, natomiast wyznaczyłem najwyższy możliwy standard i życzyłbym sobie, żeby inni reagowali w dokładnie taki sam sposób na tego typu wydarzenia, jakie miały miejsce w Szpitalu Południowym – powiedział polityk.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję