Reklama

Niedziela Przemyska

Ktoś mi myśli

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Ten frazeologizm wymyślił ks. Józef Tischner. To sformułowanie ujawnia, że są ludzie, którzy wyzbyli się już zdolności własnego myślenia i ktoś za nich myśli. Okazuje się, że te słowa sprzed lat znajdują zastosowanie do o wiele większej liczby ludzi niż wówczas, kiedy zostały wypowiedziane. Nie uświadamiałem sobie, jak ludzie ktoś-mi-myśli potrafią doprowadzić człowieka do irytacji. Skończył się jazgot obrońców byłego prezydenta, ale właściciele umysłów pracują na okrągło. Zaczęli znowu myśleć za nas i wymyślili. Obecnie pokarmem generacji ktoś-mi-myśli jest to, że podczas odsłonięcia tablicy swojego brata prezes Kaczyński ponoć obdarował prezydenta Dudę obojętną, a nawet marsową miną.

Przychodzi mi na myśl Czechow. W opowiadaniu „Śmierć urzędnika” w osobie Iwana Dymitrycza Czerwiakowa zawarł on syntezę bliźniaczych osobników ktoś-mi-myśli czasów współczesnych. Czerwiakow, siedząc na widowni i oglądając operetkę, niespodzianie kichnął. Ot, zdarza się, ale Czerwiakow zauważył, że ktoś siedzący z przodu wyciera rękawiczką łysinę i kark. Był to dyrektor z departamentu komunikacji Bryzżałow. Urzędnik nie spał całą noc. Wczesnym rankiem pojawił się w gabinecie dyrektora i zaczął przepraszać. Przełożony na to: „Nie mówmy już o tym, ja już zapomniałem”. Nie uspokoiło to Czerwiakowa. Jeszcze trzykrotnie wtargnął do gabinetu przełożonego, aż usłyszał: „Precz stąd!”. Zdemolowany wewnętrznie wrócił do domu, położył się na kanapie i... umarł.

Czekamy na Zesłanie Ducha Świętego. Może warto wyzwolić się od tych ktoś-mi-myśli i spróbować dokopać się do źródła własnego myślenia. Z serca tego życzę.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

2016-05-12 09:29

Ocena: +1 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Lęk

Obiecałem ujawnić drugi powód trwającego szaleństwa ludzi, którzy chcą zawłaszczyć byłego prezydenta. Pisałem o szlachetności, w którą wierzę, i zachęcam, abyśmy dzisiaj, w kolejną miesięcznicę tragedii smoleńskiej, zdobyli się na tej szlachetności odkrycie. Jakieś pół roku temu słuchałem wywiadu z byłym opozycjonistą. Ostatnie pytanie prowadzącej brzmiało: „Jak to się stało, że stał się pan przedsiębiorcą?”. Prominentny działacz „Solidarności”, teraz jej zaciekły wróg, odpowiedział: „Wie pani, jakoś obudziłem się, popatrzyłem przez okno i pomyślałem, że trzeba coś zrobić i kupiłem dwanaście ciężarówek”.
CZYTAJ DALEJ

Biskup spotkał się z parafianami. Potem agresywny tłum wtargnął do kościoła. Oświadczenie kurii bielsko-żywieckiej

2026-10-05 08:59

[ TEMATY ]

bp Roman Pindel

diecezja bielsko‑żywiecka

agresywny tłum

wtargnął do kościoła

Diecezja bielsko-żywiecka

Oświadczenie kurii bielsko-żywieckiej

Oświadczenie kurii bielsko-żywieckiej

Ksiądz Józef Zborek, proboszcz Parafii Świętego Wawrzyńca w Grojcu został odwołany z urzędu proboszcza z powodu stwierdzonych i udowodnionych poważnych nieprawidłowości w wypełnianiu tego urzędu. Biskup, który przybył na miejsce, by spotkać się z miejscową Radą Parafialną, po ponad dwóch godzinach rozmowy udał się do kościoła. Wtedy do świątyni wtargnął agresywny tłum. Musiała interweniować policja.

Do całej sprawy kuria odniosła się w oświadczeniu wydanym 2 października o godz. 16:30. Brzmi ono następująco:
CZYTAJ DALEJ

Bp Kleszcz: „Dzisiaj św. Franciszek jest nam bardzo potrzebny”

2026-10-05 17:00

[ TEMATY ]

archidiecezja łódzka

bp Piotr Kleszcz

Szymon Łukasik

W parafii św. Franciszka z Asyżu w Brzezinach uczczono 800. rocznicę śmierci Biedaczyny z Asyżu. Mszy św. przewodniczył bp Piotr Kleszcz OFMConv, który w homilii z pasją przybliżył postać św. Franciszka — nie jako odległego świętego, ale człowieka „z krwi i kości”, który również przeżywał pokusy i trudności, a mimo to konsekwentnie naśladował Chrystusa.

— Święty Franciszek był świętym z krwi i kości, takim jak my. Też miał pokusy, trudności, ale to mu nie przeszkodziło naśladować Pana Jezusa — mówił bp Kleszcz. Franciszkanin przypomniał, że przed swoim nawróceniem Franciszek pragnął wszystkiego, co najlepsze. Pochodził z zamożnej rodziny, nosił najlepsze ubrania, miał pięknego konia, był lubiany i znajdował się w centrum życia towarzyskiego. Chciał również zostać rycerzem. Z czasem odkrył jednak, że ani majątek, ani popularność, ani realizacja kolejnych ambicji nie dają mu prawdziwego szczęścia.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję