Reklama

Niedziela Lubelska

Wielki dar

O peregrynacji znaków Światowych Dni Młodzieży w archidiecezji lubelskiej z abp. Stanisławem Budzikiem rozmawia Urszula Buglewicz

Niedziela lubelska 33/2015, str. 1, 8

[ TEMATY ]

wywiad

ŚDM w Krakowie

abp Stanisław Budzik

Marek Matacz

Abp Stanisław Budzik wraz z ks. Adamem Babem – diecezjalnym koordynatorem ŚDM i młodzieżą zapraszają do udziału w peregrynacji znaków Światowych Dni Młodzieży

Abp Stanisław Budzik wraz z ks. Adamem
Babem – diecezjalnym koordynatorem ŚDM
i młodzieżą zapraszają do udziału w peregrynacji
znaków Światowych Dni Młodzieży

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

URSZULA BUGLEWICZ: – Już za kilka dni do naszej archidiecezji przybędą symbole Światowych Dni Młodzieży: Krzyż oraz ikona Matki Bożej Salus Populi Romani…

Reklama

ABP STANISŁAW BUDZIK: – To bardzo dobra i radosna wiadomość dla młodych i dla wszystkich wierzących. Znaki Światowych Dni Młodzieży przypominają nam św. Jana Pawła II, bo to w jego głowie i sercu zrodził się pomysł tych światowych spotkań. To on w 1984 r. powierzył krzyż przeżywanego wówczas Roku Świętego młodym ludziom, aby go zanieśli na cały świat. Od tego czasu ten prosty, drewniany krzyż pielgrzymuje po wszystkich krajach i kontynentach, towarzysząc Światowym Dniom Młodzieży. Wizyta tego krzyża u nas będzie zapowiedzią wielkich wydarzeń, jakie czekają nas w przyszłym roku. Myślę, że dla ludzi młodych, wchodzących w życie, ale i dla nas wszystkich będzie to jedno z najważniejszych wydarzeń religijnych: będziemy gościć – już po raz drugi – młodzież z całego świata. Pierwszy raz ŚDM odbyły się w Polsce na Jasnej Górze w 1991 r., to były początki, a teraz światowe spotkania młodych nabrały rozmachu i stały się rozpoznawalne w całym świecie. Będziemy gościć młodzież nie tylko w Krakowie, ale także w Lublinie. Do naszej Ojczyzny przybędzie po raz pierwszy Ojciec Święty Franciszek. To ogromna szansa dla naszej archidiecezji, aby ugościć młodych z całego świata i podzielić się z nimi entuzjazmem naszej wiary. To wielkie zadanie dla duszpasterstwa młodzieży, aby wzorem papieża Franciszka otwierać drzwi i wychodzić na poszukiwanie i spotkanie ludzi młodych. To wielka szansa dla Polski, która w dniach wizyty papieskiej i spotkania młodych będzie w centrum uwagi całego świata. Ale to również wielkie wyzwanie dla nas wszystkich, aby się na te wydarzenia dobrze przygotować duchowo i organizacyjne. Tak się cudownie składa, że będzie to równocześnie 1050. rocznica chrztu Polski i ogłoszony przez papieża Franciszka Rok Święty Miłosierdzia.

– „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” – to hasło Światowych Dni Młodzieży, które w sposób szczególny bliskie jest papieżom św. Janowi Pawłowi II i Franciszkowi.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

– Doskonale pamiętamy, jak bardzo miłosierdzie leżało na sercu św. Janowi Pawłowi II; poczynając od jego drugiej encykliki „Dives in misericordia” aż po ostatnie lata, kiedy tajemnica Bożego Miłosierdzia stawała się centrum jego nauczania i świadectwa. Pamiętamy jego ostatnią wizytę w Polsce. Mieliśmy wówczas świadomość, że jest to pożegnanie z Ojcem Świętym, jego ostatnia wizyta w Ojczyźnie. Wspominamy, jak przejmująco prosił w Kalwarii Zebrzydowskiej: „Módlcie się tutaj za mnie za mojego życia i po mojej śmierci”. Podczas tej ostatniej pielgrzymki do Ojczyzny konsekrował bazylikę Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach i powierzył świat Bożemu Miłosierdziu. Także Papież Franciszek pięknie nawiązuje do tematu Bożego Miłosierdzia. Sprawa miłosierdzia leży mu na sercu od dawna; jako hasło biskupie wybrał sobie przed laty słowa „Miserando atque eligendo”, nawiązujące do opisanego w Ewangelii powołania Mateusza, kiedy to Chrystus spojrzał miłosiernie na celnika i wybrał go na Apostoła.

– Światowe Dni Młodzieży to szczególne wydarzenie, które potrzebuje odpowiedniego przygotowania.

Reklama

– Taki jest cel peregrynacji znaków ŚDM – zmobilizować duchowo Kościół lokalny do odpowiedniego przygotowania się na wielkie święto wiary młodych z całego świata. Znaki będą u nas przez dwa tygodnie, od 21 sierpnia do 5 września. Będą dwa mocne akcenty nawiedzenia: przywitanie znaków w Garbowie podczas Spotkania Młodzieży Archidiecezji Lubelskiej i pożegnanie w Chełmie z udziałem abp. Stanisława Gądeckiego, przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski. Serdecznie zapraszam młodzież z całej diecezji najpierw do Garbowa. Niech to będzie spotkanie pełne dynamizmu wiary i radości z otrzymanych darów. Zapraszam młodzież, ale i wszystkich wierzących do udziału w nabożeństwach, które będą się odbywały w miastach naszej archidiecezji, które w przyszłym roku gościć będą uczestników ŚDM przed centralnymi wydarzeniami w Krakowie. Bardzo czekamy na młodych ludzi, którzy już zapowiedzieli swój przyjazd do nas w przyszłym roku; chcemy razem z nimi przeżywać to wielkie święto, chcemy się do niego jak najlepiej duchowo przygotować. Dlatego niech Krzyż Chrystusa oraz Ikona Matki Bożej wędrują po miastach i parafiach, niech jednoczą młodzież i wszystkich wierzących, których Duch Święty nieustannie odmładza i przemienia swoją łaską.

– Dlaczego Krzyż i Ikona są tak ważne?

– To szczególne znaki obecności Boga pośród swego ludu. Na krzyżu Chrystus udowodnił, jak bardzo Bóg miłuje człowieka. Krzyż jest objawieniem radykalnej Bożej miłości, ale także apelem o miłość we wszystkich jej wymiarach oraz źródłem mocy, jakiej potrzebuje nasza wiara i miłość. Wierność krzyżowi i Ewangelii wpisała się w historię Polski już od 1050 lat. Razem z Chrystusem przybyła wówczas na polską ziemię także Jego Matka, Maryja, której cześć wpisała się w dzieje naszego narodu.
Ikona będąca znakiem Światowych dni Młodzieży to kopia obrazu Matki Bożej Salus Populi Romani (Ocalenie Ludu Rzymskiego), czczonej w najstarszej maryjnej świątyni Kościoła Zachodniego, w Bazylice Santa Maria Maggiore (Matki Bożej Większej) w Rzymie. Tę świątynię ku czci Bogarodzicy wzniesiono w pierwszej połowie V wieku, tuż po soborze w Efezie, który ogłosił dogmat o Bożym Macierzyństwie Maryi. Był to ważny impuls do pogłębienia kultu maryjnego obecnego w Kościele od czasów apostolskich, o czym świadczą same Ewangelie.
W Lublinie posiadamy bezcenną, przepiękną kopię tej prastarej rzymskiej Ikony. Jest nią obraz Matki Bożej Latyczowskiej, przechowywany przez dziesięciolecia przez Siostry Służki NMP Niepokalanej, a od jesieni 2014 r. czczony w kościele pw. Matki Bożej Różańcowej. Papież Klemens VIII przekazał ten cenny obraz namalowany w XVI wieku polskim dominikanom, wysyłając ich z misją apostolską na Ruś. Maryja przedstawiona na obrazie trzyma w ramionach Chrystusa, który dzierży w dłoni Księgę Ewangelii. To bardzo wymowny obraz. Maryja zawsze przynosi Jezusa i mówi: „Zróbcie wszystko, cokolwiek powie wam mój Syn”. Jego słowa są zapisane w Ewangelii, gdzie Chrystus wzywa do miłości i przypomina przykazanie miłości Boga i bliźniego, podnosząc wysoko poprzeczkę wymagań: „Miłujcie się wzajemnie, jak Ja Was umiłowałem.
Zachęcam do licznego udziału w nabożeństwach związanych z peregrynacją Krzyża oraz Ikony. Niech w naszych parafiach i w rodzinach trwa gorąca modlitwa o błogosławione owoce Światowych Dni Młodzieży w Lublinie, w Krakowie i w całej Polsce.

2015-08-13 10:04

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Cyniczna gra Putina

Niedziela Ogólnopolska 37/2014, str. 55

[ TEMATY ]

wywiad

polityka

Ze zbiorów ks. Grzegorza Semenkowa

Ks. Grzegorz Semenkow

Ks. Grzegorz
Semenkow

O sytuacji na Ukrainie z ks. Grzegorzem Semenkowem – proboszczem katedry w Charkowie i kanclerzem kurii diecezji charkowsko-zaporoskiej – rozmawia ks. Marek Łuczak

KS. MAREK ŁUCZAK: – W jakim języku sprawujecie na co dzień liturgię?
CZYTAJ DALEJ

Św. Dobry Łotrze! Czy Ty naprawdę jesteś dobry?

Niedziela Ogólnopolska 13/2006, str. 16

pl.wikipedia.org

To - wbrew pozorom - bardzo trudne i poważne pytanie. Przecież w głowie się nie mieści zestawienie razem dwóch słów: „dobry” i „łotr”. Za życia byłem pospolitym kakoűrgos, czyli kryminalistą i recydywistą zarazem. Byłem po prostu ZŁOCZYŃCĄ (por. Łk 23,39-43). Wstyd mi za to. Naprawdę... Nie czyniłem dobra, lecz zło. Dlatego też do tej pory czuję się zażenowany, kiedy ludzie nazywają mnie Dobrym Łotrem... W moim życiu nie mam właściwie czym się pochwalić, więc wolę o nim w ogóle nie mówić. Nie byłem przykładem do naśladowania. Moje prawdziwe życie zaczęło się dopiero na krzyżu. Faktycznie zacząłem żyć na parę chwil przed śmiercią. Obok mnie wisiało Dobro Wcielone - Nauczyciel z Nazaretu, który przeszedł przez życie „dobrze czyniąc” (por. Dz 10,38). Zrozumiałem wtedy, że aby naprawdę ŻYĆ, to wpierw trzeba po prostu umrzeć! I ja umarłem! Naprawdę umarłem! Wtedy wreszcie dotarło do mnie, że totalnie przegrałem życie... Właśnie w tym momencie Jezus wyciągnął do mnie pomocną dłoń, choć ta nadal tkwiła przymocowana do poprzecznej belki krzyża. Właśnie w tej chwili poczułem na własnej skórze siłę miłości i przebaczenia. Poczułem moc, którą dać może tylko świadomość bycia potrzebnym i nadal wartościowym, nadal użytecznym - człowiekiem... W końcu poczułem, że ŻYJĘ naprawdę! Wcielona Miłość tchnęła we mnie ISTNIENIE! Może więc dlatego niektórzy uważają mnie za pierwszego wśród świętych. Osobiście sądzę, że to lekka przesada, lecz skoro tak myślą, to przecież nie będę się im sprzeciwiał. W tradycji kościelnej nadano mi nawet imię - Dyzma. Pochodzi ono z greki (dysme, czyli „zachód słońca”) i oznacza: „urodzony o zachodzie słońca”. Przyznam, iż jest coś szczególnego w znaczeniu tego imienia, bo rzeczywiście narodziłem się na nowo, właśnie o zachodzie słońca, konając po prawej stronie Dawcy Życia. Jestem patronem więźniów (również kapelanów więziennych), skazańców, umierających, pokutujących i nawróconych grzeszników. Oj! Sporo ludzi obrało mnie za orędownika. Ci pierwsi wydają nawet w Polsce specjalne pismo redagowane właśnie przez nich, które nosi tytuł... Dobry Łotr. Sztuka przedstawia mnie na wiele sposobów. Raz jestem młodzieńcem, innym razem dojrzałym mężczyzną. W końcu zaś mam wygląd zmęczonego życiem starca. Co artysta to inna wizja... Któż może nadążyć za sztuką?.. Na pewno nie ja! Zwykle moim jedynym strojem bywa opaska na biodrach lub tunika. Natomiast na ikonach jestem ubrany w czerwoną opończę. Krzyż, łańcuch, maczuga, miecz lub nóż stały się moimi atrybutami. Cóż takiego mogę jeszcze o sobie powiedzieć? Chyba tylko tyle, że Bóg każdemu daje szansę. KAŻDEMU! Skoro dał ją mnie, to może również dać ją i Tobie! Nikt nigdy przed Bogiem nie stoi na straconej pozycji! I tego się w życiu trzymajmy! Z wyrazami szacunku - św. Dobry Łotr
CZYTAJ DALEJ

Ksiądz z południa Libanu: dopóki trwamy, ta ziemia pozostaje nasza

2026-03-26 09:50

[ TEMATY ]

Liban

PAP/EPA/WAEL HAMZEH

Ciągle słychać odgłosy izraelskich czołgów i buldożerów zmierzających w kierunku domów opuszczonych przez mieszkańców południa Libanu. Tak sytuację na granicy z Izraelem opisuje maronicki kapłan Tony Elias. Przypomina, że minister finansów Bezalel Smotrich wezwał izraelską armię do ustalenia nowej granicy z Libanem na rzece Litani. „Oznaczałoby to koniec wielowiekowej obecności chrześcijańskiej na tej ziemi” - zauważa ojciec Elias.

Maronicki kapłan jest proboszczem w Rmeish, którego mieszkańcy starają się pozostać w swoich domach. Przed wojną miasteczko liczyło siedem tysięcy mieszkańców, z których większość stanowili chrześcijanie różnych wyznań. Obecnie schronili się tam również muzułmańscy szyici, których Izrael oskarża o wspieranie proirańskiego Hezbollahu i którzy musieli opuścić swe domy w wyniku systematycznych bombardowań. W miasteczku nadal przebywają żołnierze libańskiej armii, co daje ludziom względnego poczucie bezpieczeństwa. Rmeish jest praktycznie odcięte od świata, obecnie prowadzi tam jedyna otwarta droga z Tyru. Do tej pory mieszkańcom udało się przetrwać dzięki zgromadzonym zapasom. „To teren pod ciągłym ostrzałem, coraz trudniej jest dostarczać żywność i leki - mówi ojciec Elias. - Jutro jest niepewne, nie wiemy co przyniesie”.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję