Reklama

Edytorial

edytorial

Wołanie pustyni

Niedziela Ogólnopolska 3/2015, str. 3

[ TEMATY ]

edytorial

Bożena Sztajner

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

POSŁUCHAJ WERSJĘ AUDIO

W trwającym w Kościele Roku Życia Konsekrowanego odkrywamy różne przestrzenie związane z zakonami, a już prawdziwą tajemnicą mogą być dla wielu ludzi zakony pustelnicze. Żyjemy w wyjątkowo dynamicznych czasach, gdy z coraz większą prędkością uderza w nas zmaterializowany świat. Prawie prowokacyjne wydaje się więc pytanie: Czy w XXI wieku można się zatrzymać i realizować pustelniczy charyzmat zakonny? Obecny przeor Jasnej Góry w najnowszym numerze „Niedzieli” przypomina, jak w 1991 r., gdy nasze narodowe sanktuarium było oblężone przez półtoramilionową rzeszę młodych ludzi z całego świata, Jan Paweł II ze Szczytu Jasnogórskiego mówił: „...aleśmy im urządzili pustynię!”. Oczywiście, odnosiło się to do ojców i braci paulinów, którzy mają swój dom na Jasnej Górze. To przecież duchowi synowie św. Pawła Pierwszego Pustelnika, patriarchy Zakonu Paulinów, naznaczonego głębią pustyni.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Dzisiejszy człowiek w świecie pełnym hałasu tęskni za pustynią i za ludźmi pustyni, aby doświadczyć bliskości Boga. I dlatego mieszkańcy wielkich metropolii, ludzie biznesu, nauki i sztuki, a także najzwyklejszych zawodów, młodzi i starsi, poszukują klasztorów i nawiedzają sanktuaria. Jest prawie tak, jak w pierwszych wiekach chrześcijaństwa, gdy eremici nie mogli pozostać samotni, bo ludzie poszukiwali ich i znajdowali, nawet w ukrytych przed światem pustkowiach i leśnych głuszach.

O paulinach szczególnie pamiętamy w styczniu. Dla zakonników jest to zawsze czas sięgania do pustelniczych korzeni. W ich klasztorach na całym świecie przez dziewięć dni trwają „Pawełki”, czyli nowenna ku czci św. Pawła Pierwszego Pustelnika, który w tradycji został uznany również za szczególnego patrona dzieci i opiekuna matek w stanie błogosławionym lub kobiet pragnących mieć potomstwo. W tym roku w ten „Pawełkowy” czas, przeżywany na Jasnej Górze, bardzo wymownie wpisuje się odmawiana codziennie w godzinie Apelu Jasnogórskiego w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej modlitwa za rodziny, stanowiąca duchowe wsparcie dla zwyczajnego synodu biskupów o rodzinie (odbędzie się w październiku 2015 r.). Każdego wieczoru paulini oddają mikrofon rodzinie, która tę modlitwę prowadzi. Ojcowie i matki dziękują Bogu za to, że stworzył ich mężczyznami i kobietami. Dzieci odczytują modlitwę za dziadków i babcie, aby mogli dzielić się mądrością i wiarą z młodymi. Są tam takie bardzo zwyczajne słowa, ale trzeba je wyraźnie publicznie wypowiedzieć, zwłaszcza teraz, gdy ideologia gender próbuje burzyć nawet naturalny porządek w rodzinie. Mamy też dobrą okazję, aby dzięki transmisji Apelu Jasnogórskiego przez Telewizję Trwam pokazać całemu światu normalne polskie rodziny. A jest to możliwe, bo paulini nie zamknęli się przed światem, lecz świat za mury sanktuarium zaprosili i trudzą się, łącząc codzienność z wiecznością, aby wszystkich do Boga przez Maryję prowadzić. Z okazji patronalnego święta Zakonu Paulinów dziękujemy Białym Ojcom i Braciom za ich troskę o nasze dusze i za codzienne pielęgnowanie na Jasnej Górze naszego rozmodlonego polskiego domu.

2015-01-13 13:30

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Kuszenie Boga

Niedziela Ogólnopolska 49/2025, str. 3

[ TEMATY ]

edytorial

Ks. Jarosław Grabowski

Piotr Dłubak

Ks. Jarosław Grabowski

Ks. Jarosław Grabowski

Gdy wiara staje się prawdziwą jednością z Bogiem – a nie tylko teorią albo zwyczajem, to ludzie nie dają posłuchu różnego rodzaju duchowym oszustom.

Nie da się ukryć, że duchowa strona człowieka zawsze pozostanie tajemnicą. Nie można jej logicznie wytłumaczyć, zdefiniować, zamknąć w sztywne ramy regułek. Ale jedno jest pewne i instynktownie każdy to czuje: dusza stanowi bezcenną wartość. I lepiej wszystko w życiu stracić, byle ją ocalić. Jezus mówi: „Cóż bowiem za korzyść stanowi dla człowieka zyskać świat cały, a swoją duszę utracić? Bo cóż może dać człowiek w zamian za swoją duszę?” (Mk 8, 36). No właśnie, co mamy od niej cenniejszego? Wszystko przemija, ale nie dusza, ona jest niezniszczalna, nieśmiertelna. Według Biblii, dusza jest wewnętrznym światem człowieka, jest otwarciem na Boga, Jego najwyższym darem. Oznacza to wszystko, co w istocie nas tworzy, buduje, co najbardziej wartościowe i piękne. Wyraża najgłębszą istotę człowieka. „Dusza sprawia, że człowiek staje się osobą, ona otwiera człowieka na nieśmiertelność” – napisał Joseph Ratzinger. Dlatego ten, „który stawia na drodze przeszkody” – diabeł – chce ukraść duszę człowieka, by go zniszczyć, unicestwić. I choć niby wiemy, jakie są jego zamiary, wciąż udaje mu się zwieść nas na manowce... Dlaczego tak się dzieje?
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo mężczyzny, który przeżył trzęsienie ziemi w Wenezueli: "Cudowny Medalik mnie uratował"

2026-07-08 08:10

[ TEMATY ]

świadectwo

trzęsienie ziemi

Wenezuela

Andrés Henríquez/EWTN

Cudowny Medalik, który Kamar znalazł w kieszeni spodenek

Cudowny Medalik, który Kamar znalazł w kieszeni spodenek

W Playa Grande, znanej dzielnicy miasta La Guaira, Kamar Galíndez znajdował się na najwyższym piętrze hotelu Chipi's Beach i właśnie miał rozpocząć swój codzienny trening na siłowni, nieświadomy, że jego życie zmieni się na zawsze - informuje portal aciprensa.com.

Była środa, 24 czerwca, święto św. Jana Chrzciciela. O godzinie 18:05 spokój, jaki roztaczał się z najwyższego punktu hotelu, z imponującym widokiem na ocean, został zakłócony przez ogłuszającą siłę dwóch kolejnych trzęsień ziemi, które zaskoczyły wszystkich, siejąc niepokój i zamieszanie.
CZYTAJ DALEJ

Niezwykła Bonnie Tyler i jej głos

2026-07-09 17:35

[ TEMATY ]

śmierć

piosenkarka

Bonnie Tyler

wikipedia/Albin Olsson

Bonnie Tyler na Eurowizji w 2013 r.

Bonnie Tyler na Eurowizji w 2013 r.

To były lata 70-te, a dostęp do muzyki, nie wspominając o płytach, był utrudniony. Może dlatego kreatywność naszego pokolenia była nie do ogarnięcia.

Począwszy od jej hitu z 1977 r. "It's a Heartache" z pierwszej płyty byłem oczarowany brzmieniem jej głosu i dynamiką śpiewanych utworów. Nie wiedziałem wtedy, że miała to być jej pożegnalna piosenka po operacji usunięcia guzków na strunach głosowych. Wcześniej śpiewała czystym głosem kościelne hymny, a później bluesa w klubie walijskim Swansea, gdzie w 1970 poznała Roberta Sullivana. Wygrała nawet jakiś lokalny konkurs muzycznych talentów.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję