Reklama

Kościół

Wanda Gawrońska: zawsze uważałam mojego wuja Pier Giorgio Frassatiego za świętego

Błogosławiony Pier Giorgio Frassati, który w niedzielę zostanie ogłoszony świętym przez papieża Leona XIV, był osobą niezwykłą w swojej zwykłości - powiedziała PAP mieszkająca w Rzymie jego siostrzenica, działaczka polonijna Wanda Gawrońska. Dodała, że zawsze uważała swojego wuja za świętego.

[ TEMATY ]

bł. Pier Giorgio Frassati

świety

Archiwum parafii

Bł. Piotr Jerzy Frassati jest patronem na trudne czasy

Bł. Piotr Jerzy Frassati jest patronem na trudne czasy

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Pier Giorgio Frassati (1901-1925) był działaczem świeckim i społecznym, członkiem wielu stowarzyszeń: Apostolstwa modlitwy, Uniwersyteckiej Federacji Katolików Włoskich i Włoskiej Młodzieży Katolickiej, a także ruchu skautowego. Studiował inżynierię górniczą na Politechnice w Turynie. Jego pasją były góry. Był zaangażowany w apostolat wiary i modlitwy oraz niesienie pomocy biednym i cierpiącym. Zmarł w wieku 24 lat na chorobę Heinego-Medina.

Jego postać rozpowszechniła siostrzenica Wanda Gawrońska - córka Luciany Frassati, siostry błogosławionego i Jana Gawrońskiego, polskiego dyplomaty. Niosła pomoc wielu Polakom przyjeżdżającym w okresie komunizmu do Włoch i przez wiele lat szerzyła kult swojego wuja.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Przed niedzielną mszą kanonizacyjną Gawrońska, zapytana przez PAP, z jakimi uczuciami czeka na to wydarzenie, odpowiedziała:

Zawsze myślałam o Pier Giorgio jako o świętym, więc nie traktuję tego jako spełnienie moich marzeń czy ukoronowanie mojej pracy i starań. Wielu ludzi na świecie tak o nim myślało, jak ja, a zatem kanonizacja jest potwierdzeniem jego świętości przez Kościół.

Podziel się cytatem

Siostrzenica przyszłego świętego podkreśliła:

Przekonanie o jego świętości szerzyło się, odkąd zaczął się jego proces beatyfikacyjny. On był przede wszystkim prekursorem laikatu i świętości laikatu. Kościół dopiero w 1952 roku ogłosił, że świeccy mogą być świętymi. Pier Giorgio już 40 lat wcześniej zrozumiał, że jako świecki jest częścią Kościoła i może dążyć do świętości. I dążył, i dotarł.

Podziel się cytatem

Pytana o to, co było najbardziej niezwykłego w jej wuju, stwierdziła:

Najbardziej niezwykłe było to, że był właśnie zwykły. Mówił, że jako zwykły, młody człowiek, student inżynierii, może na 100 procent żyć z Chrystusem i tak właśnie żył.

Podziel się cytatem

- Wspaniale, że jest teraz wzorem dla całego świata - dodała.

Wanda Gawrońska powiedziała, że najcenniejszą pamiątką, jaką ma po przyszłym świętym, jest jego czekan, z którym chodził w góry.

To ten, z którym się wspinał, który widać na jego fotografii zrobionej, gdy stał u stóp Monviso w Alpach. To bardzo znane jego zdjęcie

Podziel się cytatem

- zaznaczyła.

Reklama

Mówiąc o nastrojach panujących w jej rodzinie w związku z kanonizacją, podkreśliła: - Każdy z nas przeżywa to na swój sposób. Przede wszystkim jest radość, że nasz bliski dołączy do grona świętych i że kanonizacji dokona ten cudowny papież Leon XIV, który mówił o nim na początku sierpnia podczas Jubileuszu Młodzieży na kampusie Tor Vergata. To papież poprosił, aby sprowadzić dla niego z Turynu na to wydarzenie monstrację, przed którą modlił się Pier Giorgio. Leon XIV też się do niej wtedy modlił.

Odczuwamy też ogromną wdzięczność wobec św. Jana Pawła II, który kanonizował mojego wuja w 1990 roku. Ale ja bym powiedziała, że Karol Wojtyła kanonizował go jeszcze jako kardynał. Już w Krakowie kardynał Wojtyła nazwał go „człowiekiem ośmiu błogosławieństw”. Przecież więcej o kimś nie można powiedzieć. Jak mówił kardynał, chociaż nie jest na ołtarzach, to już jest patronem młodzieży akademickiej. To wtedy było coś niezwykłego

Podziel się cytatem

- przypomniała Gawrońska, siostra polsko- włoskiego dziennikarza Jasia Gawrońskiego.

- Po tych słowach kardynała Karola Wojtyły, który potem został kanonizowany, widać, jak święci rozumieją innych świętych. Przyszły papież wiedział od początku, że Pier Giorgio jest świętym - zauważyła rozmówczyni PAP.

Wspomniała także, że Jan Paweł II jeszcze przed beatyfikacją jej wuja przyjechał do rodzinnej posiadłości Frassatich w Pollone w Piemoncie, by modlić się przy jego grobie.

- I właśnie tam polski papież wyznał, że jako młody człowiek był pod wrażeniem jego świadectw. Przecież Karol Wojtyła też, jak Pier Giorgio, zaczął chodzić po górach z młodzieżą- zauważyła.

Przypomniała również, że jej wuj w ostatnim roku życia był tercjarzem dominikańskim, czyli świeckim członkiem tego Zakonu Kaznodziejskiego. Za znamienne uznała, że na swego patrona wybrał Girolamo Savonarolę, włoskiego dominikanina, reformatora religijno-politycznego. Pod koniec XV wieku został on uznany przez Kościół za heretyka i schizmatyka, i spalony na stosie. W XVIII wieku został zaś przez papieża Benedykta XIV wymieniony w indeksie „błogosławionych sług Bożych i mężów czcigodnych i znakomitych świętością”.

Reklama

Wanda Gawrońska wyraziła uznanie dla premierki Włoch Giorgii Meloni, która pod koniec sierpnia br. mówiła o błogosławionym Pier Giorgio Frassatim w przemówieniu podczas mitingu ruchu Komunia i Wyzwolenie w Rimini. Szefowa włoskiego rządu opowiadała, że przyszły święty jako młody człowiek pochodzący z majętnej rodziny niósł pomoc finansową potrzebującym.

- On robił to w sposób zupełnie zwyczajny. Był zwykłym studentem, prowadził świeckie życie i pokazał, że świecki może żyć codziennie z Chrystusem, nie różniąc się od innych kolegów, lubiąc towarzystwo przyjaciół, które było dla niego ważne - powiedziała Wanda Gawrońska.

- (...) tam, gdzie ktoś czegoś potrzebował, zawsze był Pier Giorgio; wszędzie, gdzie była jakakolwiek potrzeba: w więzieniu, w szpitalu czy podczas strajku. Gdy były jakieś polityczne czy socjalne problemy, związane z wiarą i nie tylko, to on był obecny

Podziel się cytatem

- dodała.

Wanda Gawrońska podkreśliła, że dla niej bardzo wzruszającym wydarzeniem było to, że w tym roku, na trzy miesiące przed kanonizacją trumna z ciałem błogosławionego została sprowadzona przez stronę polską na XXIX Ogólnopolskie Spotkanie Młodych Lednica 2000.

- To było coś niesamowitego, tam na miejscu było 30 tysięcy młodych osób

Podziel się cytatem

- dodała.

2025-09-07 08:50

Oceń: +11 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Jan Paweł II: Frassati pokazuje, że szczęście jest w Jezusie

Piotr Jerzy Frassati pokazuje młodym, że życie szczęśliwe jest możliwe. Jest to życie w Chrystusie, w Duchu Błogosławieństw. Tak o nowym włoskim błogosławionym mówił św. Jan Paweł II podczas jego beatyfikacji w 1990 r. 7 września Leon XIV zaliczy Frassatiego w poczet świętych.

Beatyfikacja Piotra Jerzego Frassatiego odbyła się 20 maja 1990 r. na Placu św. Piotra. W homilii Jan Paweł II mówił o nim jako o człowieku błogosławieństw.
CZYTAJ DALEJ

Komunikat ws. reportażu "Ksiądz rektor i pani Emilia" wyemitowanego w TVN24

2025-11-26 10:33

[ TEMATY ]

komunikat

Red.

Publikujemy najnowszy komunikat archidiecezji warszawskiej ws. reportażu TVN24 - "Ksiądz rektor i pani Emilia".

Jak czytamy na stronie Superwizjera TVN24: Rektor katolickiego uniwersytetu w niejasnych okolicznościach został właścicielem mieszkania starszej, schorowanej kobiety, które może być warte nawet półtora miliona złotych. Mimo tego że, ksiądz rektor zobowiązał się do domowej opieki nad kobietą, ta od ponad roku przebywa w miejskim ośrodku opiekuńczym, który opłacany jest z jej własnej emerytury. Pikanterii sprawie dodaje fakt, że umowa pomiędzy księdzem a 88-letnią panią Emilią została podpisana za plecami jej rodziny i osób, które faktycznie sprawowały nad nią opiekę. Zignorowany został także spisany wcześniej testament. Czy kobieta jest świadoma swojej sytuacji i dlaczego to ksiądz, a nie rodzina, jako jedyny może decydować o jej przyszłości? O tym w reportażu Michała Fui "Ksiądz rektor i pani Emilia".
CZYTAJ DALEJ

Leon XIV o świadectwie Ormian „w tragicznych okolicznościach”

2025-11-30 09:54

[ TEMATY ]

podróż apostolska

Kościół ormiański

podróż

Leon XIV

Podróż Papieża

Leon XIV w Turcji i Libanie

Vatican Media

Leon XIV w ormiańskiej katedrze w Stambule

Leon XIV w ormiańskiej katedrze w Stambule

W ostatnim dniu wizyty w Turcji Leon XIV odwiedził katedrę Ormiańskiego Kościoła Apostolskiego. Podziękował w niej „za odważne świadectwo chrześcijańskie narodu ormiańskiego na przestrzeni wieków, często w tragicznych okolicznościach”.

Ormiańscy chrześcijanie stanowią dziś w Turcji znikomą mniejszość. Są oni jednak spadkobiercami wielowiekowej tradycji. Ich liczba drastycznie spadła po zagładzie Ormian na początku XX wieku.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję