Zawsze, gdy w mojej bibliotece brzmią delikatne dźwięki „Rydwanów ognia” Vangelisa, nie mogę nie pomyśleć o Eliaszu. Został porwany do niebios na ognistym rydwanie i zniknął na zawsze. Właśnie, czy na pewno na zawsze? Prorok Malachiasz zapowiadał, że przed nadejściem Mesjasza na ziemi na powrót pojawi się Eliasz. Żydzi czasów Jezusa wypatrywali więc najpierw Eliasza, wiedzieli bowiem, że jego pojawienie się zapowiada przyjście Mesjasza. I Eliasz zjawił się, choć sam zanegował swoją tożsamość. - Czy jesteś Mesjaszem? - pytali Żydzi Jana Chrzciciela. - Nie - odpowiadał. - A może prorokiem? - Nie! - Czy jesteś Eliaszem? - Nie jestem - mówił. - „JAM GŁOS WOŁAJĄCEGO NA PUSTYNI: PROSTUJCIE DROGĘ PAŃSKĄ” (J 1, 23). Sam Jan Chrzciciel nie zdawał sobie sprawy, że starodawne proroctwo spełniło się w jego osobie. Musiał to dopiero objawić Jezus, twierdząc, że Eliasz już przyszedł. Dzisiejsi Eliasze być może również nie zdają sobie sprawy, że jak Jan Chrzciciel torują Chrystusowi drogę. Często jak on negują swoją tożsamość, a jednak ich głos brzmi równie potężnie.
Gdy ks. Józef Tischner odchodził z tego świata, przywołał ręką odwiedzającego go w tych dniach Jarosława Gowina i wręczył mu karteczkę z dwoma tylko słowami: „Nie uszlachetnia”. Bo cierpienie zawsze niszczy. Tym, co dźwiga ku górze, jest miłość. Dwa bezgłośne słowa wybrzmiały głośniej niż wołanie wielkich proroków. I głośniej niż „Rydwany ognia” w kulminacyjnym punkcie kompozycji.
Czy 25-latka pracująca na zakrystii budzi zdziwienie? Na pewno. Co się takiego wydarzyło, że młoda kobieta już od niemalże 7 lat jest zakrystianką i… nie zamierza tej posługi porzucić? Mało tego, pokazuje ją również w mediach społecznościowych? Poznajcie Kamilę Suchańską z Częstochowy. W parafii św. Melchiora Grodzieckiego można ją spotkać przede wszystkim na zakrystii – podczas przygotowywania Mszy św., zajmującą się ornatami czy po prostu przyjmującą intencje Mszy św. Jak sama mówi, słyszała wielokrotnie, że „zakrystia to nie jest miejsce dla kobiet”, jednak… pragnie przełamać ten stereotyp i zaprosić do świata kościoła „za kulisami”.
Agata Kowalska: Jak trafiłaś do pracy w zakrystii? Czy to był przypadek, czy świadoma decyzja?
Czy 25-latka pracująca na zakrystii budzi zdziwienie? Na pewno. Co się takiego wydarzyło, że młoda kobieta już od niemalże 7 lat jest zakrystianką i… nie zamierza tej posługi porzucić? Mało tego, pokazuje ją również w mediach społecznościowych? Poznajcie Kamilę Suchańską z Częstochowy. W parafii św. Melchiora Grodzieckiego można ją spotkać przede wszystkim na zakrystii – podczas przygotowywania Mszy św., zajmującą się ornatami czy po prostu przyjmującą intencje Mszy św. Jak sama mówi, słyszała wielokrotnie, że „zakrystia to nie jest miejsce dla kobiet”, jednak… pragnie przełamać ten stereotyp i zaprosić do świata kościoła „za kulisami”.
Agata Kowalska: Jak trafiłaś do pracy w zakrystii? Czy to był przypadek, czy świadoma decyzja?
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.