O św. Janie Bosko mówi się, że umiał pochwalić nawet agresywnego chłopaka z ulicy. Tak długo szukał w nim mocnych stron, aż znalazł: dzieciak potrafił gwizdać. Święty docenił gwizdanie, a chłopak zamiast wrócić na ulicę, znalazł wychowawcę i kogoś na wzór ojca. Taki był niepozorny początek uratowanego życia.
Chwalenie jest sztuką. Wymaga zatrzymania i uważności. Przykład? Przedszkolak przynosi rysunek. Dorosły przygląda się i mówi: „Ślicznie!”, „świetnie”. Pochwała wzmacnia potencjał dziecka i zachęca do działania. Jest jak drogowskaz, który mówi: „Idziesz w dobrym kierunku!”. Czy jednak określenia „ślicznie” lub „świetnie” spełniły swoją funkcję? Raczej nie. Po czym to rozpoznać? Po tym, że nic nas nie kosztowały. Zabrakło konkretu i uważności.
Konkrety są konieczne, jeśli pochwała ma mieć sens. Komentarz typu „ślicznie” i „świetnie” być może na chwilę poprawi nastrój, ale nawet dziecko wyczuje jego banał. Bo w końcu, co jest takie „śliczne” i „świetne”? Nie wiadomo. Niby pochwaliliśmy, ale żaden potencjał nie został nazwany i żaden kierunek działania nie został wzmocniony.
To nic, że rysunki dziecka to nie freski Giotta. I tak są warte konkretnej rozmowy: „Widzę, że używasz coraz więcej kolorów i że napisałeś «drzewo» bez żadnego błędu. Piękne oczy ma ta dziewczynka, a pies taki podobny do naszego...”. Dziecko, oczywiście, zauważy, że dorosły przyjrzał się jego pracy z uwagą i że jest traktowane poważnie. Kiedy dziecko posprząta pokój, można je pochwalić krótkim zdaniem: „Dobry chłopiec, ładnie posprzątałeś”. Ale: „dobry” i „ładnie” to nic innego jak oceny. Pozytywne jednak utrwalające schemat: dziecko coś robi, a inni to o c e n i a j ą. Jak zatem d o c e n i ć? Konkretami: „Pracowałeś całą godzinę, wszystkie książki stoją na półkach, a ubrania w szufladach. Aż miło!”. Nie chodzi o gadulstwo, ale o odkrycie, że słowa dorosłych już nigdy nie będą miały dla dzieci takiego znaczenia, jak właśnie teraz.
Dzięki naszym pochwałom dzieci stają się bardziej świadome swoich mocnych stron i zdobywają wiedzę, jak je rozwijać. Taki jest niepozorny początek twórczego życia.
Stowarzyszenie Edukacji i Wychowania „Nasze Lotnisko”, działające od kilku lat w Chojnie, na czas ferii zimowych postanowiło wyjść do najmłodszych uczestników z licznymi propozycjami spędzenia zdrowo i bezpiecznie czasu wolnego
Pierwszą z tych propozycji był obóz integracyjny „Łączy nas historia”. Obóz odbył się w Szczecinie, w pierwszym tygodniu ferii zimowych. Bazą, w której zamieszkaliśmy i do której wracaliśmy każdego dnia, była bursa Towarzystwa Salezjańskiego w Szczecinie. W obozie wzięło udział 45 osób: 25 dzieci działających przy naszym Stowarzyszeniu oraz 20 gości z Niemiec, uczniów zaprzyjaźnionej szkoły podstawowej im. Astrid Lindgren w Schwedt. Spotkanie mogło się odbyć dzięki dofinansowaniu Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Współpracy Transgranicznej Polska - Meklemburgia Pomorze Przednie/Brandenburgia, Stowarzyszenia Gmin Polskich Euroregionu Pomerania oraz budżetu państwa.
Czterech mężczyzn zostało przyjętych do Wyższego Seminarium Duchownego w Łodzi. W sobotę 12 września odbyła się rekrutacja kandydatów do kapłańskiej formacji. Nowi alumni rozpoczną 19 września Rok Propedeutyczny w Łasku-Kolumnie.
– W wyniku rekrutacji zostało przyjętych czterech mężczyzn, więc uruchamiamy Rok Propedeutyczny w Łasku-Kolumnie – poinformował ks. dr Tomasz Liszewski, rektor WSD w Łodzi. Jak zaznaczył, dwóch kandydatów ukończyło szkołę średnią w tym roku, a dwóch przeszło podstawową formację Ruchu Światło-Życie.
Wszyscy nowi alumni byli ministrantami i pochodzą z terenu Archidiecezji Łódzkiej. Kandydaci pochodzą z Łodzi, Tomaszowa Mazowieckiego, Łasku-Kolumny oraz Turu k. Poddębic.
Spotkanie rozpoczęło się w Domu Diecezjalnym TABOR. Uczestnicy przedstawiali swoje rodziny, opowiadali o doświadczeniach małżeńskich i dzielili się historiami, które często rozpoczynały się od jednego, odważnego kroku – decyzji, że ich wesele będzie świętem miłości, a nie alkoholu. Pierwszego dnia uczestników odwiedził biskup Kazimierz Górny, który podziękował małżonkom za ich świadectwo i przypomniał postać św. Maksymiliana Marii Kolbego – patrona ludzi podejmujących trud życia w trzeźwości. Podczas Eucharystii ks. dr Wiesław Matyskiewicz podkreślał, że abstynencja nie jest wyrzeczeniem, lecz darem składanym rodzinie i bliźnim.
Drugi dzień miał charakter formacyjny. Konferencje poświęcone problematyce uzależnień pokazały, jak współczesna wiedza medyczna i psychologiczna potwierdza znaczenie profilaktyki oraz odpowiedzialnych wyborów. Szczególnym przeżyciem była pielgrzymka do Markowej – miejsca naznaczonego świadectwem błogosławionych Józefa i Wiktorii Ulmów. Ich życie przypomina, że miłość małżeńska to codzienna odpowiedzialność za drugiego człowieka, gotowość do poświęcenia i odwaga życia zgodnie z wyznawanymi wartościami. Wieczorne warsztaty taneczne, wspólna modlitwa różańcowa oraz rozmowy do późnych godzin pokazały, że integracja nie potrzebuje alkoholu. Wręcz przeciwnie – uczestnicy podkreślali, że dopiero w atmosferze trzeźwości można w pełni cieszyć się obecnością drugiego człowieka, prowadzić wartościowe rozmowy i budować prawdziwe więzi.
Ostatni dzień spotkania był czasem dziękczynienia za otrzymane łaski. Podczas Eucharystii w parafii św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Rzeszowie-Dworzysku ks. prałat Władysław Zązel, który zachęcał, aby rodzinne uroczystości – zwłaszcza wesela – były świadectwem wolności, odpowiedzialności i szacunku wobec każdego uczestnika.
XXXII Wesele Wesel nie było jedynie kolejnym zjazdem małżeństw. Było przede wszystkim żywym dowodem na to, że można świętować inaczej. Coraz więcej młodych narzeczonych zastanawia się dziś nad organizacją wesela bezalkoholowego. Nie dlatego, że chcą komukolwiek coś udowodnić, ale dlatego, że pragną, aby najważniejszy dzień ich życia był pięknym początkiem wspólnej drogi, wolnym od ryzyka nadużyć i złych doświadczeń. Rzeszowskie XXXII Wesele Wesel pozostawiło uczestnikom nie tylko piękne wspomnienia, ale również ważne przesłanie. Każde bezalkoholowe wesele staje się świadectwem, że można budować kulturę spotkania opartą na szacunku, odpowiedzialności i prawdziwej wolności. Oby takich świadectw było w Polsce coraz więcej.
W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.