Reklama

Historia

Walczyli za naród

Gdy na ulicach Warszawy młodzi Polacy stanęli do nierównej walki z okupantem, nad Adriatykiem walczyli żołnierze 2. Korpusu Polskiego. Ich zwycięstwa, chociaż coraz rzadziej przypominane, stanowią przykład waleczności i skuteczności Polaków dowodzonych przez gen. Władysława Andersa.

Niedziela Ogólnopolska 33/2014, str. 45

[ TEMATY ]

historia

walka

Archiwum Tomasza Skrzyńskiego

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

W Krakowie żyje uczestnik tej kampanii, jeden z nielicznych już dziś naocznych świadków tamtych wydarzeń – Tomasz Skrzyński. Podporucznik pułku rozpoznawczego 2. Korpusu Polskiego, Tobrukczyk, dowódca 3. Plutonu Pancernego w 2. szwadronie. Liczący 91 lat mężczyzna, chociaż narzeka na szwankujące zdrowie, pamięć ma wspaniałą.

Stare wojsko

Krakowianina przyjęto do Brygady Karpackiej, gdy miał 16 lat i 7 miesięcy. Przydzielono go do oddziału rozpoznawczego, który później przekształcił się w Pułk Ułanów Karpackich. Odnosząc się do zwycięstwa pod Monte Cassino, Tobrukczyk wyjaśnia, że w tej bitwie polscy żołnierze byli częścią armii walczących o przełamanie linii Gustawa. – Po tym zwycięstwie 2. Korpus Polski przeszedł do walki z nieprzyjacielem na odcinku nad Adriatykiem i wszystko, co się w tym czasie u nas działo, było wynikiem koncepcji i rozeznania gen. Andersa i jego sztabu, któremu podporządkowane były jednostki brytyjskie i liczący 20 tys. ludzi Włoski Korpus Wyzwolenia – podkreśla Tomasz Skrzyński.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Reklama

Rozmówca wyjaśnia, że strategicznym celem kampanii adriatyckiej było zdobycie Ankony, co nastąpiło 18 lipca 1944 r. – Ankona to port, dzięki któremu można było zaopatrywać siły alianckie atakujące wojska niemieckie wzdłuż wybrzeża adriatyckiego – wyjaśnia i typowym dla siebie językiem dodaje: – A front jest takim bydlęciem potrzebującym cały czas uzupełniania. I nawet najdzielniejszy żołnierz oczekuje wsparcia ze strony zaplecza.

W trakcie kampanii adriatyckiej Tomasz Skrzyński był w oddziale rozpoznawczym. O jego działaniach decydował gen. Władysław Anders. – Nasz szwadron składał się z 5 plutonów pancernych – mówi. – Codziennie jeden z nich szedł na tzw. szpicę, czyli rozpoznanie terenu wroga. To była pierwsza linia frontu! Człowiek często ocierał się o śmierć. Zresztą najlepszym dowodem jest fakt, że w pułku, w którym średnio było 38-39 oficerów, 13 zginęło.

Świetny plan

Reklama

– Miałem sprawdzić, jak wygląda most na rzece Musone, którą trzeba było się przeprawić – wspomina jedno z osobistych wydarzeń sprzed 70 lat Tomasz Skrzyński. – Zdecydowałem, że podejdę bliżej, aby zobaczyć, w jakim stanie jest most. Okazało się, że on płonie. Chciałem jeszcze znaleźć miejsce, w którym moglibyśmy sforsować rzekę. Powoli się wycofywałem, a kierowca samochodu zaczął podjeżdżać w moim kierunku. I wtedy coś mną rzuciło o ziemię. Równocześnie usłyszałem świst pocisku. Okazało się, że lornetkując teren, sprowokowałem atak wroga. Zaczęli walić po drodze i po polu kukurydzy. Gdy samochód podjechał, złapałem się siatki maskowniczej, którą był okryty, i tak trzymając się jej, opuszczałem niebezpieczny teren. Wtedy siatka zaczęła się palić. Wskoczyłem do samochodu. Zwiadowca dodaje, że gdy dołączył do plutonu, wielu nie wierzyło w jego ocalenie.– Nie mogłem powiedzieć ani słowa – wspomina. – W końcu wypiłem jednym haustem dużo wina, a potem wskazałem na bazylikę loretańską i powiedziałem: „Moja matka modliła się za mnie do Matki Boskiej Loretańskiej. Jej modlitwa mnie ocaliła!”.

Polski żołnierz w mieście

Tomasz Skrzyński zaznacza, że to ułani karpaccy pierwsi wjechali do Ankony. Pamięta ten moment: – 18 lipca pułk rozpoczął działania od zdobycia Camerano. Szwadron szedł w szpicy dwoma plutonami pod dowództwem Stanisława Mieszkowskiego i Gleba Krugłowskiego. Przy czym ten drugi szedł bardziej w głębi lądu, a my – prosto na Ankonę. Podporucznik Skrzyński dokładnie odtwarza chwile przybycia do miasta: – Zobaczyłem mur, a w nim bramę przypominającą tę Floriańską z Krakowa. Potem potwierdziłem Mieszkowskiemu, że pancerny, ciężki wóz, którym on się poruszał, zmieści się w tej bramie. Przejechałem przez nią i wjechałem w ulicę prowadzącą w dół, i minąłem bramę św. Stefana! Włosi uznają, że w tym dniu to ja byłem pierwszym polskim żołnierzem w ich mieście. Przed wejściem na bramie umieścili tablicę upamiętniającą to wydarzenie. Mój rozmówca dodaje, że kolejna tablica pojawiła się w 2004 r. po drugiej stronie bramy, gdzie znajduje się placyk noszący nazwę 2. Korpusu Polskiego. Również ulica San Stefano, którą wjeżdżał Tomasz Skrzyński do Ankony, przez wiele lat nosiła nazwę Pułku Ułanów Karpackich.

Podporucznik przyznaje, że w Ankonie, podobnie jak w innych miastach, do których wkraczali Polacy dowodzeni przez gen. Andersa, witano ich jako wyzwolicieli.

Reklama

– Wjeżdżaliśmy do opustoszałego miasta; cisza, wyludnione ulice, place – wspomina. – I nagle pojawiali się mieszkańcy. Szybko rozchodziły się wieści, że rozdajemy dzieciom czekoladę, że jesteśmy życzliwie nastawieni do miejscowej ludności, więc wręczano nam kwiaty, częstowano winem.

Żywy dokument

Wspominający wydarzenia sprzed 70 lat Tomasz Skrzyński przyznaje, że Włosi bardziej niż Polacy doceniają dzieło żołnierzy z 2. Korpusu Polskiego. – Zawsze byłem z powodu tego szczególnego traktowania trochę zażenowany – przyznaje. – Mieszkańcy Ankony podkreślają nasze bohaterstwo, a przecież myśmy tylko robili to, co do nas należało. Cały czas jako żołnierze 2. Korpusu Polskiego pamiętaliśmy, że za naród polski, za jego przyszłość walczymy! – mówi Skrzyński.

W publikacji „1942-1944 Pułk Ułanów Karpackich” wydanej w 1945 r. kapelan Pułku Ułanów Karpackich – ks. Jan Malinowski napisał m.in.: „(...) Tobruk, Cassino, Passo Corno, Loreto, rzeka Musone, Ankona, S. Silvestro, Scheggia, Senigallia i wiele innych miejscowości – to miejsca, gdzie szeregi ułańskich grobów kryją drogie nam szczątki (...). Groby Wasze dla narodów pozostaną żywym dokumentem świętości Naszej Sprawy, a dla nas – testamentem i wzorem, że na ołtarzu obrony wolności ojczyzny trzeba złożyć wszystko: serce, krew, życie (...)”.

2014-08-12 13:51

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Bp Tyrawa: podczas rozbiorów organem zastępczym państwa polskiego był Kościół

[ TEMATY ]

historia

Ks. Paweł Rytel-Andrianik / niedziela.pl

„Obrona religii okazała się pierwszym impulsem do zainicjowania walki o utraconą podczas rozbiorów wolność religijną i narodową” – podkreślił bp Jan Tyrawa, który przewodniczył w katedrze Mszy św. z okazji 100. rocznicy powrotu Bydgoszczy do Macierzy.

W modlitwie uczestniczyli duchowni, przedstawiciele władz różnych szczebli, parlamentarzyści oraz mieszkańcy miasta. – Setna rocznica przywrócenia miasta Bydgoszczy i okolic do Macierzy budzi w nas wielorakie refleksje dotyczące pytania, czym jest państwo, czym jest religia, a zatem przesłanie moralne. Czym jest i czym ma być prawo, a to wszystko jest zależne od człowieka. To wszystko ma wymiar osobowy, personalny. Dlatego ta rocznica obliguje nas do modlitwy o właściwe kształtowanie sumień poszczególnych obywateli, jak i tych, którzy sprawują władzę we wszystkich wymiarach i kierunkach – mówił ordynariusz bydgoski na wstępie Mszy św.
CZYTAJ DALEJ

Na trasie pielgrzymki doszło do niebezpiecznego zdarzenia drogowego

2026-07-12 16:40

[ TEMATY ]

Częstochowa

pielgrzymka

Zielona Góra

Karolina Krasowska

43. Piesza Pielgrzymka Duszpasterstwa Rolników

43. Piesza Pielgrzymka Duszpasterstwa Rolników

W ostatni dzień 43. Pieszej Pielgrzymki Rolników Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej na Jasną Górę doszło do przykrego zdarzenia.

Podziel się cytatem – wyjaśnia kierownik pielgrzymki i duszpasterz rolników w diecezji zielonogórsko-gorzowskiej ks. Paweł Mydłowski. Według relacji świadków, kobieta upadła na jezdnię i doznała jakiegoś uszczerbku, na pewno potłuczenia. Na miejsce natychmiast wezwano służby ratunkowe. Poszkodowanej pierwszej pomocy udzieliły pielęgniarki zabezpieczające pielgrzymkę, a następnie została ona przekazana zespołowi ratownictwa medycznego i przewieziona do szpitala, a następnie poddana odpowiednim badaniom. Tego samego dnia poszkodowana została wypisana ze szpitala i uczestniczyła we Mszy św. wieńczącej pielgrzymkę na Jasnej Górze. Groźnie wyglądające zdarzenie dzięki opiece Matki Bożej zakończyło się bez przykrych konsekwencji.
CZYTAJ DALEJ

Światowa Federacja Biblijna: w kierunku cyfrowego Pisma Świętego

2026-07-14 11:35

[ TEMATY ]

Pismo Święte

Karol Porwich/Niedziela

Federacja Towarzystw Biblijnych (United Bible Societies- UBS) rozpowszechniła w ubiegłym roku około 22,4 miliona egzemplarzy Biblii, 10 milionów egzemplarzy Nowego Testamentu i 115,9 miliona publikacji zawierających teksty biblijne. Jest to mniej więcej taki sam poziom jak w latach poprzednich. Ponadto, według rocznego raportu Federacji, w 2025 r. odnotowano około 26,4 miliona elektronicznych pobrań Biblii, co stanowi wzrost o 1,9 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim.

Drukowana Biblia cieszy się znacznie mniejszym popytem w Europie i Ameryce Północnej niż w Afryce i Ameryce Południowej. Na przykład, roczny raport pokazuje, że w USA i Kanadzie rozprowadzono 900 000 egzemplarzy Biblii, a w Europie 1,08 miliona egzemplarzy. Kontrastuje to z 7,47 milionami wydań książkowych rozprowadzonych w Ameryce Środkowej i Południowej oraz 6 milionami w Afryce. Ze względu na rosnące koszty druku, wiele towarzystw biblijnych koncentruje się obecnie bardziej na ofertach cyfrowych, stwierdza raport.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję