Reklama

Niedziela Sandomierska

Alumni o bł. Kadłubku

Niedziela sandomierska 11/2014, str. 7

[ TEMATY ]

seminarium

Alicja Trześniowska

Przedstawienie o życiu bł. Wincentego Kadłubka

Przedstawienie o życiu bł. Wincentego Kadłubka

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

250. rocznicę kultu bł. Wincentego Kadłubka, patrona Sandomierza i diecezji sandomierskiej, uczciła grupa alumnów czwartego roku Wyższego Seminarium Duchownego przygotowaniem inscenizacji o Błogosławionym.

Przedstawienie zostało najpierw zaprezentowane w obecności bp. Krzysztofa Nitkiewicza i bp. Edwarda Frankowskiego, wspólnoty seminaryjnej i Kapituły Katedralnej, spotykając się z uznaniem ze strony audytorium. Następnie zostało przedstawione mieszkańcom miasta w Katolickim Domu Kultury.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Na klerycki spektakl złożyły się sceny ukazujące ważne etapy z życia Wincentego Kadłubka (urodzonego ok. 1155-1160, zmarłego 8 marca 1223 r.). Scenariusz przedstawienia przygotował kleryk Piotr Wilk. Za najważniejsze etapy życia Błogosławionego uznano: Jego przygotowania do stanu rycerskiego, marzenia o poznawaniu odległych centrów nauki i kultury, następnie zdobywanie wiedzy w Krakowie, potem na uniwersytetach w Bolonii i Paryżu. Kolejne sceny przenosiły akcję do Polski, ukazując mistrza Kadłubka jako kanclerza dworu Kazimierza Sprawiedliwego, uczonego, patriotę, kronikarza dziejów ojczystych, zaś po śmierci księcia jako prepozyta sandomierskiej kolegiaty, potem biskupa krakowskiego i na koniec zakonnika cysterskiego w Jędrzejowie. Wprowadzono scenę ogłoszenia Wincentego Kadłubka błogosławionym mocą bulli papieża Klemensa z 1764 r. Podkreślono zasługi mistrza Wincentego dla Kościoła i narodu polskiego, Jego troskę w modlitwie o Ojczyznę i wszystkie stany, ukazując Go jako wzór dla współczesnych Polaków w gorliwości apostolskiej, patriotycznej, naukowej i społecznej. Jako wyjątkową postać, która uczy jak żyć, aby dojść do Boga, jak kochać Ojczyznę i szanować naród.

Tłem dla wydarzeń z życia Błogosławionego były zdjęcia miejsc, w których przebywał: dworów, uczelni, świątyń oraz odpowiednio dobrana muzyka. Zadbano też o piękne stroje. Nawiązując do „Kroniki polskiej” mistrza Wincentego, do inscenizacji wprowadzono za pomocą teatru cieni legendę o Wisławie (Wandzie) i królu Popielu, oraz sekwencję filmową z procesją alumnów w bazylice katedralnej w Sandomierzu, gdzie znajduje się ołtarz ze sceną Widzenia Matki Bożej przez Wincentego Kadłubka oraz gotycki relikwiarz z Jego relikwiami.

2014-03-11 14:32

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Przewodniczący Konferencji Rektorów: przełożony nie ma monopolu na prawdę

[ TEMATY ]

seminarium

Artur Stelmasiak

- Zarówno przełożony jak i wychowanek seminarium musi szukać woli Bożej i przedkładać ją ponad własny interes – to jest klucz do właściwego rozumienia posłuszeństwa i autorytetu – mówi w komentarzu dla KAI ks. dr Wojciech Wójtowicz, przewodniczący Ogólnopolskiej Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych. Trzydniowe spotkanie Konferencji odbywało się we Wrocławiu. Rektorzy zastanawiali się, jak kształtować ducha posłuszeństwa w procesie formacji do kapłaństwa.

Jak podkreśla ks. Wójtowicz, punktem wyjścia dla uczestników spotkania była próba zrozumienia, jakimi ludźmi są obecni kandydaci na księży. – Dziś żyjemy w epoce „selfizmu” i „lajków”, gdzie podmiotowość, własne zdanie stają się wartością nadrzędną; w rodzinach autorytety są chwiejne, w wychowaniu dominują modele partnerskie. Ewangeliczna rezygnacja z siebie jest w tym kontekście czymś szczególnie trudnym – tłumaczy. Jak dodaje, trzeba też zdać sobie sprawę, że autorytetu - szczególnie w takim świecie – nie posiada się ze względu na pełnioną funkcję. –Trzeba go wypracować własną postawą i osobowością. To też punkt wyjścia do rachunku sumienia dla rektorów – zaznacza.
CZYTAJ DALEJ

„Na tej skale zbuduję mój Kościół”

[ TEMATY ]

Ks. Krzysztof Młotek

Glossa Marginalia

commons.wikimedia.org

Wyrocznia przenosi nas na dwór jerozolimski czasów Ezechiasza. Urząd, o który chodzi - „ten, który jest nad domem” (ašer al-habbajit) - odpowiadał majordomowi pałacu: człowiek ten czuwał nad dostępem do króla, nad sprawami dworu i państwa (por. 1 Krl 4,6; 18,3). Bezpośrednio wcześniej prorok wypowiedział przeciw piastującemu go Szebnie jedną z najostrzejszych inwektyw księgi: dostojnik kuł sobie okazały grobowiec w skale i obnosił się ze wspaniałymi rydwanami - urząd stał się sceną prywatnej chwały. Ta kariera zostaje przerwana: „strącę cię z twego urzędu”. Na miejsce Szebny zostaje powołany Eliakim, syn Chilkiasza. Opis inwestytury wylicza insygnia: tunika, pas, władza przekazana w ręce - a nade wszystko „klucz domu Dawidowego, położony na jego ramieniu”: „gdy on otworzy, nikt nie zamknie, gdy on zamknie, nikt nie otworzy”. Klucz noszony publicznie mówi o realnej i jawnej odpowiedzialności. Nowy zarządca ma być „ojcem dla mieszkańców Jeruzalem i dla domu Judy” - władza w zamyśle Boga osłania i porządkuje, nie eksploatuje. Obraz kołka wbitego w pewnym miejscu dopowiada resztę: na takim kołku dom wieszał naczynia i sprzęty - urząd istnieje po to, by inni mieli się na czym oprzeć. Dalszy ciąg wyroczni, już poza lekcjonarzem, zawiera przestrogę: i ten kołek kiedyś się obluzuje - żaden ludzki urząd nie jest absolutny. Trwałe okaże się dopiero to, co Apokalipsa powie o Chrystusie „mającym klucz Dawida” (Ap 3,7) - i to zestawienie tłumaczy, dlaczego liturgia kładzie dziś ten tekst przed Ewangelią o kluczach powierzonych Piotrowi.
CZYTAJ DALEJ

Bałam się mistyki - ona i tak mnie znalazła. O filmie „Mistyczka” i kobiecie, której historii nie chciałam opisać

2026-08-22 22:19

[ TEMATY ]

felieton

Alicja Lenczewska

Mat.prasowy

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Dorota Chotecka-Pazura jako Alicja Lenczewska

Jest w „Mistyczce” - filmie zrealizowanym przez Rafael Film o Alicji Lenczewskiej - jedna scena, po której nie sposób wyjść z kina obojętnym. Alicja zamawia Mszę świętą i wypowiada: „Chcę ofiarować swoje życie za życie mojego brata”.

Kilkanaście lat temu otrzymałam propozycję od jednego z wydawnictw, bym napisała biografię Alicji Lenczewskiej. Odmówiłam. Bałam się, i mówię to bez wstydu, że nie mam kompetencji, żeby pisać o kimś, kto rozmawia z Jezusem. Historię potrafię zweryfikować w archiwum, relację świadka mogę nagrać i opisać, medialne studium przypadku mogę przygotować, ale mistyka? Ona nie zostawia po sobie akt. Zostawia tylko zeszyty, w których ktoś zapisuje zasłyszane z Góry słowa. Gdy odmówiłam wydawcy, miałam poczucie, że w ten sposób zamknęłam ten temat na zawsze.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję