Reklama

Turystyka

Sanktuarium Prymasa

Gietrzwałd, Święta Lipka i Stoczek Klasztorny. To najczęściej odwiedzane warmińskie sanktuaria maryjne. Ale tylko Stoczek w szczególny sposób zapisał się w naszej najnowszej historii. Przez rok więziono tu prymasa Stefana Wyszyńskiego

Niedziela Ogólnopolska 33/2013, str. 42-43

[ TEMATY ]

turystyka

sanktuarium

prymas Polski

Archiwum Starostwa Powiatowego w Lidzbarku Warmińskim

Bądź na bieżąco!

Zapisz się do newslettera

Warmia - kraina gotyku, zamków i jezior, wymarzone miejsce dla miłośników przyrody, leśnych łazików, miłośników historii, przygód i sportów wodnych, szczególnie spływów kajakowych. Przyciągają lasy, jeziora i meandrujące rzeki, ciekawe zamki, pałacyki i kościoły. I opinia, że jak chcemy oderwać się od miejskiego zgiełku, warto przyjechać właśnie tu.

Odpoczywając w okolicach Olsztyna czy Lidzbarka Warmińskiego, warto odwiedzić tamtejsze sanktuaria, z których jedno - sanktuarium Matki Bożej Królowej Pokoju w Stoczku Klasztornym - szczególnie przemawia także do miłośników historii najnowszej. Oczywiście poprzez postać więzionego tam przez komunistów prymasa Stefana Wyszyńskiego.

Pomóż w rozwoju naszego portalu

Wspieram

Prymas w Stoczku

„Ściany wewnętrzne mokre, kamienne posadzki strasznie zimne. Woda ściekała ze ścian. Zimą ściany zamieniały się przez to w lodowate tafle. Od dnia przyjazdu do Stoczka do końca pobytu ani w dzień, ani w nocy nie rozgrzałem stóp” - opisywał Prymas swój pobyt w Stoczku. Prymas Tysiąclecia trafił tam w październiku 1953 r., jako więzień komunistycznej władzy. W Stoczku wydzielono mu część pomieszczeń pierwszego piętra nieużytkowanego od lat klasztoru. W tych warunkach, z czasem nieznacznie tylko poprawionych, spędził rok.

Reklama

Dziś celę, w której przebywał Prymas, można zwiedzać, oglądać fotografie, listy, książki, które napisał w tym czasie. W pomieszczeniu są też meble, święte obrazy, tablica z rozkładem dnia Prymasa, z którego można się dowiedzieć, że wstawał codziennie o piątej rano i że dużo czasu poświęcał na modlitwę, w tym na codzienny Różaniec.

Za oknami rozciąga się ogród klasztorny otoczony wysokim murem. Pozwolono Prymasowi na codzienny spacer w tym ogrodzie zapewne dlatego, że fakt, iż Prymas jest więziony właśnie w Stoczku, był otoczony ścisłą tajemnicą. W tamtym czasie zresztą okna w budynku były pozabijane deskami, żeby nikt nie zauważył, kogo kryją mury sanktuarium.

Po uwolnieniu Prymasa długo jeszcze o Stoczku Klasztornym nie wolno było wspominać. Pewnie dlatego sanktuarium nie było tak bardzo znane, jak te w Świętej Lipce czy Gietrzwałdzie. Ludzie jednak przyjeżdżali, by modlić się, m.in. w intencji pokoju. Tak jest do dziś.

Uwięzienie w Stoczku Klasztornym było dla Prymasa Tysiąclecia miejscem przemyśleń, które miały potem doniosłe skutki dla polskiego Kościoła. „W Stoczku na Warmii zrozumiałem znaczenie Matki Najświętszej w Kościele polskim, jako siły jednoczącej, siły, w imię której można poruszyć Polaków i zmobilizować ich dla każdej wielkiej i słusznej sprawy. Wtedy to oddałem się Matce Najświętszej w Jej macierzyńską niewolę” - mówił kard. Wyszyński po latach.

„Macierzyńska niewola” stała się kilkanaście lat później podstawą proklamowanego przez kard. Wyszyńskiego programu wielkiej nowenny przed Milenium Chrztu Polski i odnowieniem Jasnogórskich Ślubów Narodu.

Figura przy dębie

Reklama

Początku kultu maryjnego w Stoczku należy szukać w XVII wieku. Z inicjatywy ojców bernardynów powołano w 1671 r. komisję historyczno-teologiczną. W jej sprawozdaniu czytamy, że dwie dziewczynki pracowały przy grabieniu siana na łące nieopodal Stoczka, w miejscu, gdzie obecnie wznosi się kościół. W spróchniałym częściowo pniu starego dębu znalazły piękną, koloru kości słoniowej, figurkę Matki Bożej.

Gdy zaniosły ją do Stoczka, mieszkańcy postanowili wybudować kaplicę, aby ją w niej umieścić. By nie narazić się innym mieszkańcom, figurkę ukryto. Jednak następnego dnia znów znaleziono ją przy dębie. Miejscowy proboszcz, dowiedziawszy się o tym, umieścił figurkę w kościele w Kiwitach, jednak ponownie, w niewyjaśniony sposób, znalazła się ona pod dębem. Poruszony tym proboszcz razem z mieszkańcami okolicy wybudował kaplicę i umieścił w niej figurkę.

Z czasem miejsce to stało się celem pielgrzymek. Poza rzeszą pątników przybywających pod figurę znalazło się trzech mieszkańców Stoczka, którzy wykradli figurę z kaplicy i ją rozbili. Mimo zniszczenia figury miejsce to nadal było nawiedzane przez wyznawców przybywających z różnych miejscowości.

Świątynia Pokoju

Reklama

Powstanie sanktuarium związane jest z sytuacją XVII-wiecznej Polski. Była ona nękana wojnami z Rosją, Turcją i Szwecją. Północne krańce, w tym również diecezja warmińska, ucierpiały dotkliwie od Szwedów. W latach dwudziestych XVII wieku zagarnęli oni pas nadbrzeżny, w tym także północną część diecezji warmińskiej, grabiąc ziemie z dóbr materialnych i kulturowych. Gdy w 1629 r. zawarto rozejm sześcioletni w Starym Targu, a działania wojenne zawieszono, wciąż wiele miast, m.in. Frombork, znajdowało się pod okupacją szwedzką. Według przekazu jednego z duchownych, król Władysław IV, chcąc przebłagać Boży Majestat i uspokoić dziejową burzę, po zasięgnięciu opinii miejscowego biskupa zadecydował, że w miejscu wskazanym przez Boga powstanie Świątynia Pokoju na cześć Pani Nieba.

Gdy po traktacie pokojowym w Sztumskiej Wsi Polska bez konieczności prowadzenia wojny odzyskała ziemie na Pomorzu i w Prusach, uznano to za łaskę Opatrzności Bożej. Na budowę kościoła-wotum biskup warmiński wybrał Stoczek.

W 1641 r. po wybudowaniu świątyni - w stylu barokowym, w formie rotundy o piętnastometrowej średnicy zewnętrznej - sprowadzono kopię obrazu Matki Bożej Salus Populi Romani (Ocalenie Ludu Rzymskiego) z kościoła Santa Maria Maggiore w Rzymie. Koronacji obrazu dokonano w 1700 r., nadając świątyni tytuł Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. Opiekę nad sanktuarium powierzono zakonowi Ojców Bernardynów.

W kształcie podkowy

Kult Matki Bożej w Stoczku z każdym rokiem stawał się coraz większy. Powiększono klasztor, świątynię otoczono krużgankami. W czterech narożnikach umieszczono kaplice. Dobudowano prezbiterium, a nad całością umieszczono wysoką wieżę, w której zawieszono dzwony. Z czasem zabudowa klasztorna przybrała formę podkowy.

Reklama

Ciężkie czasy dla Stoczka zaczęły się po inkorporacji Warmii do protestanckich Prus, wrogo nastawionych do ludności polskiej i Kościoła rzymskokatolickiego. W 1810 r. klasztor został przejęty przez Skarb Państwa. Wiele dzieł sztuki wywieziono, w budynku klasztornym urządzono szkołę elementarną, a kościół, aż do lat 40. XIX wieku, stał pusty i niszczał. Po wielu latach pierwszą Mszę św. odprawiono w nim w marcu 1841 r. Sanktuarium ponownie ożywiło swą działalność religijną, odżył ruch pielgrzymkowy.

Gdy po zakończeniu II wojny światowej Warmia ponownie znalazła się w granicach Polski, bernardyni próbowali na nowo objąć klasztor i zorganizować w nim życie religijne. Nieskutecznie - klasztor na początku lat 50. ubiegłego wieku przejęły władze państwowe. Kiedy po październiku 1956 r. zwrócono go diecezji warmińskiej, miejscowy ordynariusz powierzył sanktuarium Księżom Marianom, wysiedlonym przez władze komunistyczne z warszawskich Bielan. Marianie doprowadzili świątynię do świetności. Odzyskała ona dawny charakter oraz splendor barokowy. Samodzielną parafią Stoczek Klasztorny stał się w 1981 r.

Papieska koronacja

W 1983 r. obraz Matki Pokoju został koronowany na Jasnej Górze przez Jana Pawła II. Cztery lata później Papież Polak włączył kościół Najświętszej Maryi Panny Matki Pokoju w Stoczku w poczet bazylik mniejszych.

Na początku czerwca, tuż przed 30. rocznicą koronacji, zakończyła się kompleksowa konserwacja słynącego łaskami obrazu Matki Pokoju. Można też podziwiać nową, wotywną szatę zdobiącą wizerunek Maryi. Srebrna suknia jest kopią zabytkowej, siedemnastowiecznej sukni, która w ubiegłym roku została skradziona. W kościele można też podziwiać pochodzące z XVII wieku obrazy, organy, dwa barokowe boczne ołtarze. Na uwagę zasługują także pochodzące z XVIII wieku ambona kuta z żelaza i chór muzyczny. W Stoczku na każdym kroku wyczuwa się historię…

Goszcząc w okolicy, nie należy zapominać o odwiedzeniu najbardziej obleganych warmińskich sanktuariów w Gietrzwałdzie i Świętej Lipce, ale także tych mniej znanych, np. w Lwowcu k. Sępopola - sanktuarium Matki Bożej Szkaplerznej, znajdujące się we wsi słynącej z ogromnej liczby gnieżdżących się tu bocianów (m.in. na dachu kościoła), i Krośnie k. Ornety.

2013-08-12 14:15

Oceń: 0 0

Reklama

Wybrane dla Ciebie

Do Turcji pielgrzymowanie

Niedziela Ogólnopolska 33/2011, str. 36-37

[ TEMATY ]

turystyka

vladimirlosinsky / Foter.com / CC BY

Polacy do Turcji jeżdżą przeważnie po to, aby wypoczywać na plażach, podziwiać krajobrazy, zwiedzać starożytne ruiny, rzadziej zanurzać się w atmosferę pierwszych wieków chrześcijaństwa, które właśnie na tych terenach się rodziło. Warto więc wybrać się śladami św. Pawła, który zakładał tam pierwsze gminy chrześcijańskie, zobaczyć grotę, w której ukrywała się jego wierna uczennica - św. Tekla, odwiedzić pierwszą katedrę założoną przez św. Piotra, a także Myrrę związaną z kultem św. Mikołaja, ale nie tego wyrośniętego krasnala, jak się go dziś często przedstawia, tylko biskupa, który uszczęśliwiał ludzi. I w niezliczonych skalnych kościołach Kapadocji, a także w niewielu naziemnych budowlach sakralnych pozostałych po chrześcijanach uświadomić sobie męstwo i męczeństwo naszych współwyznawców żyjących na tamtych terenach. Jest w Turcji miejsce szczególne w pobliżu Efezu - można powiedzieć: najstarsze maryjne sanktuarium, choć niedawno odkryte - gdzie Matka Boża spędziła ostatnie lata swojego życia i skąd została wzięta do nieba.
CZYTAJ DALEJ

Świadectwo z Milejczyc: To nie był zwykły cud, ale prawdziwy „turbocud”... Kilka godzin po modlitwie nasza córka poczuła się lepiej

2026-07-16 21:09

[ TEMATY ]

świadectwo

Milejczyce

Vatican Media

Do maleńkiego kościółka w Milejczycach zaczęły napływać setki świadectw ludzi przekonanych, że otrzymali tu niezwykłe łaski. Wśród nich znajduje się poruszająca relacja pani Eweliny.

Pani Ewelina opowiedziała swoją historię portalowi bialystok.se.pl.
CZYTAJ DALEJ

Z Bogiem w drogę

2026-07-26 15:56

Ks. Wojciech Kania/Niedziela

Przedsiębiorstwo Komunikacji Samochodowej w Ostrowcu Świętokrzyskim świętuje 80-lecie działalności. Jednym z najważniejszych punktów jubileuszowych obchodów była uroczysta Msza Święta dziękczynna sprawowana w kolegiacie pw. św. Michała Archanioła. Eucharystii przewodniczył Biskup Sandomierski Krzysztof Nitkiewicz, który modlił się w intencji obecnych i byłych pracowników przedsiębiorstwa oraz ich rodzin. Wraz z biskupem Eucharystię koncelebrowali kapłani z ostrowieckich parafii na czele z ks. prał. Janem Sarwą, proboszczem kolegiaty.

We wspólnej modlitwie uczestniczyli pracownicy PKS w Ostrowcu Świętokrzyskim wraz z prezesem zarządu Stanisławem Wodyńskim, a także emeryci. Obecni byli również senator Jarosław Rusiecki i poseł Andrzej Kryj oraz samorządowcy na czele ze starostą ostrowieckim Agnieszką Rogalińską oraz prezydent Ostrowca Świętokrzyskiego Artur Łakomiec.
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najczęściej czytane

REKLAMA

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Zarząd Instytutu NIEDZIELA wyznaczył w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Akceptuję